– Jednym ze źródeł problemów aptek rodzinnych jest rozpowszechniająca się sprzedaż pozaapteczna, w różnych punktach ogólnodostępnych, leków bez żadnej praktycznie kontroli – stwierdziła posłanka Gabriela Masłowska. – Szacuje się, że ok. 3 tys. leków jest sprzedawanych w ten sposób w Polsce. Rodzi to wiele problemów, m.in. także dla zdrowia ludzi, powoduje wiele powikłań (tzw. zjawisko polipragmazji), co oczywiście potem wymaga w efekcie ogromnych pieniędzy budżetowych na leczenie skutków tych zjawisk. Czy Ministerstwo Zdrowia zamierza ograniczyć tę rosnącą tendencję sprzedaży pozaaptecznej i w jaki sposób? – zakończyła pytaniem do podsekretarza stanu w Ministerstwie Zdrowia – Marka Tombarkiewicza.
– Jeżeli chodzi o obrót pozaapteczny, aktualnie w trakcie prac w Ministerstwie Zdrowia jest ustawa o obrocie pozaaptecznym – podjął temat Tombarkiewicz. – Należy jednakże pamiętać, że w obrocie pozaaptecznym są głównie suplementy diety lub wyroby medyczne, nie leki. Natomiast jeżeli chodzi o zakres leków, które są dopuszczone, są to leki głównie OTC, czyli te sprzedawane bez recept, o bardzo wąskim zakresie stosowania, czyli dosłownie kilka cząsteczek używanych właśnie jako leki szybko i łatwo dostępne bez recepty. Ta ustawa o obrocie pozaaptecznym, myślę, w niedługim czasie wyjdzie z resortu.
Źródło: ŁW / sejm.gov.pl










