– Akt procedowany obecnie przez GIF zawiera ograniczenie, z którego wynika, że technicy nie będą mogli realizować recept w aptece. Nie będą mogli także informować pacjentów o sposobie dawkowania leku ani proponować im zamienniku – mówiła money.pl Marzena Napieracz, członek zarządu Izby Gospodarczej Właścicieli Punktów Aptecznych i Aptek, która skontaktowała się z redakcją przez platformę dziejesie.wp.pl.
Mowa tutaj o projekcie rozporządzenia w sprawie zapotrzebowań oraz wydawania z apteki produktów leczniczych, który został opublikowany w Rządowym Centrum Legislacyjnym blisko dwa miesiące temu (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/content/nizsza-dawke-leku-wyda-tylko-farmaceuta-co-z-technikami-farmaceutycznymi]Niższą dawkę leku wyda tylko farmaceuta. A co z technikami farmaceutycznymi?[/url][/b]). Na początku sierpnia dwie organizacje – Izba Gospodarcza Właścicieli Punktów Aptecznych i Aptek oraz Związek Zawodowy Techników Farmaceutycznych – podniosły alarm, twierdząc, że proponowane zapisy ograniczą uprawnienia zawodowe techników farmaceutycznych. Wynika z nich bowiem, że prawo do wydania pacjentowi leku w niższej dawce niż zapisana na recepcie oraz udzielenia mu informacji o leku, będzie miał tylko farmaceuta (magister farmacji, po 5-letnich studiach).
Wbrew temu, co w wywiadzie dla Money.pl przekazała Marzena Napieracz z IGWPAiA, proponowane przepisy nie uniemożliwiają technikom farmaceutycznym realizacji recept.
– Jeśli rozporządzenie wejdzie w życie, nasze kompetencje zostaną mocno ograniczone. Nie będziemy mogli już w niczym doradzić pacjentowi ani udzielić mu żadnej informacji. Będziemy mogli niemalże w niemy sposób tylko realizować recepty i wydawać leki, które wymieni pacjent – mówiła Gazecie Wyborczej Aneta Klimczak, wiceprezes Związku Zawodowego Techników Farmaceutycznych (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/content/technik-farmaceutyczny-nie-bedzie-mogl-w-aptece-udzielic-pacjentowi-informacji]Technik farmaceutyczny nie będzie mógł w aptece udzielić pacjentowi informacji?[/url][/b]).
W rezultacie IGWPAiA oraz ZZTF (obie organizacje są powiązane personalnie) ogłosiły w mediach społecznościowych protest. Miał on polegać na wysyłaniu listu do ministra zdrowia przygotowanego przez organizacje. Aby nagłośnić akcję, przedstawiciele wspomnianych organizacji rozsyłali do wszystkich mediów sensacyjne informacje o możliwym paraliżu aptek i groźbie problemów z dostępem do leków. Niektóre z tytułów prasowych podchwyciły temat, jednak sposób przygotowania przez nich publikacji wskazuje, że jednak nie do końca go zrozumiały. W nagłówkach pojawiły się bowiem informacje, że protestują farmaceuci, podczas gdy nie mają oni z całą akcją nic wspólnego.
– W związku z nieprecyzyjnymi informacjami pojawiającymi się w niektórych mediach (m.in. Super Express, Radio Zet) informuję, że organizatorem zapowiadanej na wrzesień br. akcji protestacyjnej są organizacje zrzeszające techników farmaceutycznych, a nie farmaceutów. Farmaceuci nie mają nic wspólnego z tymi działaniami – czytamy w oświadczeniu Tomasza Leleno, rzecznika prasowego Naczelnej Izby Aptekarskiej.
Organizatorzy akcji zapowiadają, że jeśli ministerstwo zdrowia nie spotka się z nimi by wyjaśnić sporne kwestie, przygotują protest w Warszawie między 11 i 13 września. Ostrzegają, że może to spowodować paraliż funkcjonowania aptek w Polsce, bo większość ich personelu stanowią właśnie technicy.
– Z informacji, które do nas docierają wynika, że nie wszyscy technicy farmaceutyczni popierają akcję protestacyjną, organizowaną przez część tego środowiska – twierdzi z kolei Tomasz Leleno. – Jednocześnie pragniemy zapewnić, iż w czasie trwania protestu praca aptek będzie przebiegała bez zakłóceń. Placówki te będą przygotowane do zapewnienia pacjentom stałej i płynnej obsługi – zarówno farmaceutów, jak i techników.
Protest techników farmaceutycznych wspierają zagraniczne sieci apteczne, które zachęcają swoich pracowników do podpisywania „gotowców” IGWPAiA oraz pokrywają koszty ich wysyłki.
Na naszą skrzynkę redakcyjną w ostatnich dniach docierały sygnały od farmaceutów z aptek sieciowych, którzy otrzymywali odgórną dyspozycję aby wesprzeć protest techników farmaceutycznych. Mail w tej sprawie trafił m.in. do wszystkich aptek sieci, której właścicielem jest amerykańska grupa kapitałowa Warburg Pinus. Także na zamkniętej grupie Związku Zawodowego Techników Farmaceutycznych RP na Facebooku, wprost mówiono o wsparciu przez konkretne sieci apteczne, które nie tylko zachęcały swoich pracowników do podpisywania listów IGWPAiA, ale też pokrywały koszty ich wysyłki.
Źródła: NIA / Facebook / Twitter
[i]Opracował: ŁW[/i]










