– Nikt nie lubi poczucia braku stabilności – pisze Byliniak wyjaśniając, że na tym grają teraz przedsiębiorcy sieciowi strasząc pacjentów zamykaniem aptek, a farmaceutów utratą pracy i podburzając swoich pracowników przeciwko samorządowi.
Wiceprezes NRA zapewnia, że w tym przypadku zaproponowane zmiany w przepisach nie wprowadzają ryzyka ani dla pacjentów ani dla pracowników, ale w długiej perspektywie czasu pozwalają zabezpieczyć niezależność farmaceuty na każdym poziomie.
– Jaka ona jest najlepiej wiedzą osoby, które teraz dostają z centrali sieci do podpisania listy do NRA – wyjaśnia Byliniak. – Interes farmaceutów/niewłaścicieli (w tym tych zatrudnionych w sieciach) jest jednym z najważniejszych, jaki mamy na horyzoncie. Dociera do nas mnóstwo informacji o tym jak wygląda praca w sieciach – bezpośrednio od naszych koleżanek i kolegów. Jak łatwo się domyśleć większość z nich jest przekazywana z prośbą o zachowanie anonimowości. Dla każdego jasne jest dlaczego.
Michał Byliniak zwraca uwagę, że tym co wyróżnia farmaceutów jest właśnie niezależność i ogromny kredyt zaufania, jakim obdarzają ich pacjenci i to że ta niezależność ma w pierwszej kolejności przekładać się na zdrowie pacjenta, a nie na zysk firmy.
– Wszyscy farmaceuci mogą na tych zmianach tylko zyskać – zapewnia wiceprezes NRA. – Są tylko dwa możliwe scenariusze, a drugim jest przejęcie 70% rynku przez sieci (30% stanowią apteki na wsiach), zmniejszenie liczby aptek i ustanowienie stabilnego sieciowego oligopolu z wszystkimi tego scenariusza konsekwencjami dla pacjentów i farmaceutów. Nie ma innych opcji – nigdzie na świecie nie ma rozwiązania pośredniego – przekonuje Byliniak dodając, że każdy farmaceuta musi przemyśleć sam jaki scenariusz jest dla niego lepszy.
– Dla przyszłości zawodu kierunek jest tylko jeden. Dla przyszłości dużej grupy ambitnych i przedsiębiorczych młodych farmaceutów również. A przede wszystkim nie ma innej racjonalnej alternatywy dla pacjentów i systemu ochrony zdrowia – alternatywy, której podstawą nie jest rozwój biznesu i maksymalizacja zysku. Wybór jest prosty, a na koniec dnia dowiemy się czy przyszłością i zdrowiem pacjentów zajmować się będą farmaceuci czy biznes, koordynatorzy czy inwestorzy.
Wiceprezes NRA zapewnia, że dzisiejszy samorząd aptekarski nie jest reprezentacją właścicieli aptek: – Nigdy wcześniej nie było w samorządzie zaangażowanych tylu ‘niewłaścicieli’ – podkreśla Byliniak jednocześnie zachęcając do kontaktu wszystkich, którzy mają wątpliwości co do potencjalnych efektów zmian, jakie być może wejdą w życie. – Chętnie porozmawiam i wyjaśnię każdy punkt – zapewnia wiceprezes NRA.
– Głęboko wierzę, że na końcu zwycięży dbałość o pacjenta i zrozumienie, że to farmaceuta jest kluczem do zapewnienia odpowiedniego poziomu opieki nad pacjentem, a nie straszenie społeczeństwa przez przedsiębiorców, którzy do dzisiaj wielokrotnie działali niezgodnie z przepisami w celu maksymalizacji zysku.
Michał Byliniak dodaje, że realnym ryzykiem dla pracowników sieci nie jest nowy projekt, ale fakt intencyjnego przekraczania przez sieci 1% i to że już za chwilę może się okazać, że ponad 1000 aptek zostanie zamknięte za łamanie przepisów antykoncentracyjnych. I trudno będzie tę sytuację zrzucić na samorząd czy farmaceutów-właścicieli.
Źródło: Facebook










