Wiceminister Łanda na posiedzeniu komisji gospodarki i rozwoju, która odbyła się w minioną środę o godzinie 16:00, podkreślał, że poselski projekt zmian na rynku aptecznym wpisuje się w zmiany w prawie farmaceutycznym, które przygotowuje MZ. Wskazał, że duża nowelizacja prawa farmaceutycznego jest obszerna, a konsultacje i staranne prace w Sejmie i Senacie oznaczają, że potrzeba czasu do zmiany przepisów. Jego zdaniem, nowelizacja będzie procedowana prawdopodobnie przez sześć, a nawet dziewięć miesięcy.
– Znam projekt dużej nowelizacji prawa farmaceutycznego i mogę powiedzieć jedną rzecz na 100 proc. że jeśli nie będzie żadnej ustawy, która by zamroziła status quo czyli albo moratorium albo projektu poselskiego, to w trakcie procedowania dużej nowelizacji prawa farmaceutycznego przez tak wiele miesięcy będzie dochodziło do różnego rodzaju, nazwijmy to, dostosowań się rynku do przepisów, które jeszcze nie wejdą w życie – powiedział Łanda.
Łanda stwierdził, że poselski projekt wpisuje się w plany ministerstwa zdrowia. Ocenił, że dzieje się bardzo źle, bo ewolucja na rynku aptek przebiega w sposób spontaniczny, a obowiązujące obecnie przepisy nie działają.
– Postulaty, które są w stanowiskach UOKiK-u i Ministerstwa Rozwoju pokazują, że już jest prawo o ograniczeniu koncentracji aptek do jednego procenta, ale w praktyce z różnych powodów przepisy są martwe – dodał.
– Minister zdrowia stoi na stanowisku, że zamrożenie status quo jest korzystne dla tego rynku. 30-40 proc. to są w tej chwili apteki sieciowe – i dobrze. Uważamy, że apteki sieciowe powinny mieć mniej więcej taką pozycję rynkową – powiedział Łanda.
Jego zdaniem Minister zdrowia nadal stoi na stanowisku, że 100 proc. zapisów z poselskiego projektu powinno wejść w życie.
Źródło: biznes.onet.pl










