Zdaniem profesora Stojko pacjenci kupujący miód w aptece mieliby gwarancję tego, co kupują. Obecnie miód jest często produkowany nieuczciwie. Produkt, który ma być naturalną substancją, przestaje takim być z powodu różnego rodzaju domieszek, które stosują producenci w pogoni za zyskiem. Albo z powodu niewłaściwego przechowywania i obchodzenia się z tym produktem. Żeby miód mógł być sprzedawany w aptekach, musiałby – po procesach standaryzacji i badaniach klinicznych – uzyskać status leku. Tymczasem – posiada status artykułu spożywczego o dużej aktywności biotycznej.
Jak zatem kupować miód, aby mieć pewność jego jakości? Profesor Stojko radzi: “Zanim zdecydujemy się zakupić taki miód, trzeba dokładnie przestudiować etykietę. Pierwsza rzecz, jaka powinna się tam znaleźć, to informacja, kiedy miód został rozlany. W tym kontekście uważnie przyjrzyjmy się słoiczkowi. Jeśli od daty rozlania minęło 3-4 miesiące i nie zrobił się krupiec, to mamy prawo podejrzewać, że ten miód został oszukany. Na miejscu tego nie sprawdzimy, ale można zrobić to w domu”.
źródło: Dziennik Zachodni










