Ministerstwo Zdrowia przedstawiło wyjaśnienie dotyczące artykułu „Szokujące plany rządu wobec szpitali. Może zniknąć 17 tys. łóżek!”, która ukazała się 15 lipca w dzienniku „Fakt”.
– Ewentualne zmniejszenie liczby niektórych łóżek szpitalnych ze względu na obserwowane już trendy i prognozy epidemiologiczne nie będzie skutkowało zwiększeniem kolejek. Prognozy zawarte w mapach uwzględniają już liczbę pacjentów oczekujących na dane świadczenia – przekonuje Ministerstwo.
Minister zdrowia nie podejmuje decyzji w sprawie liczby łóżek na poszczególnych oddziałach – decydują o tym podmioty tworzące poszczególne szpitale. Mapy zawierają prognozy potrzeb zdrowotnych na poziomie województw, a nie gotowe wytyczne dla poszczególnych szpitali. Nie są one elementem centralnego sterowania, a jedynie narzędziem wspomagającym podjęcie decyzji. Mapy nie wskazują również, które szpitale powinny otrzymać kontrakty, ponieważ w Polsce istnieje system konkursowy, w którym podmioty na równych zasadach starają się o zawarcie umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia.
– Mapy mają pomóc w określeniu, ile umów należy zawrzeć, by były one dopasowane do prognozowanych potrzeb zdrowotnych obywateli i umożliwiały ich zaspokojenie. Nie określają natomiast ani nie sugerują, z jakimi podmiotami (szpitalami) te umowy miałyby być zawierane – pisze resort i dodaje – Istotą map potrzeb zdrowotnych jest stworzenie rzetelnego narzędzia statystycznego. Są ważnym i potrzebnym narzędziem, które pozwoli racjonalnie zaplanować zakup świadczeń dla pacjentów, a także nowe inwestycje w poszczególnych regionach kraju.
Aktualna wersja map potrzeb zdrowotnych jest opublikowana w Biuletynie Informacji Publicznej oraz serwisie Mapy Potrzeb Zdrowotnych.
Źródło: mz.gov.pl










