Mikrokapsułki nad, którymi pracuje zespół dr Szafrana, mogą być w przyszłości wykorzystane do tzw. chemoembolizacji guzów nowotworowych. Jest to terapia znana od lat i stosowana na przykład w leczeniu nowotworów wątroby, lecz wciąż za mało skuteczna z racji kłopotów, jakie nastręcza zamykanie leków w kapsułkach o średnicy mniejszej od ludzkiego włosa – wyjaśnia Gazeta Wyborcza.
Dr Szafran tłumaczy, że konstrukcja kapsułek nie jest prosta. Muszą być tak zrobione, aby zmieściły się w naczyniach krwionośnych i zatrzymały w nich na dłużej. Kapsułki nie mogą bowiem popłynąć z krwią do odległych organów, bo mogą spowodować zatory, co by było śmiertelnie niebezpieczne dla pacjenta. Kluczową rolę odgrywa też półprzepuszczalna powłoka kapsułki – to ona decyduje o szybkości uwalniania leku, a tym samym o skuteczności całej terapii.
Źródło: wroclaw.wyborcza.pl










