Surowiec farmaceutyczny lub konopie do jego wykonania miał być sprowadzane z zagranicy (prawdopodobnie Kanady lub Holandii), bo w Polsce ich uprawa nadal jest nielegalna.
– Do końca ubiegłego roku nie trafił do nas żaden wniosek o rejestrację takiego surowca. Na rozpatrzenie wniosków mamy maksymalnie 210 dni. Czas rozpatrzenia zależy od jakości dokumentów złożonych przez podmiot ubiegający się o rejestrację – tłumaczy Wojciech Łuszczyna, rzecznik Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.
Jak mówi Dziennikowi Wschodniemu Tomasz Barszcz, prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Lublinie, leki recepturowe mogą sporządzić apteki. Wcześniej było to niemożliwe. Gotowe leki mogły być sprowadzane indywidualnie w ramach importu docelowego dla konkretnego pacjenta. Chodzi m.in. o leczenie przewlekłego bólu, spastyczności w stwardnieniu rozsianym i lekoopornej padaczki.
Produkcją surowca farmaceutycznego z importowanych konopi (np. w postaci odpowiednio spreparowanego suszu, wyciągu czy żywicy) mogą zająć się firmy, które po spełnieniu odpowiednich wymogów dostaną na to zezwolenia.
– Surowiec musi być zarejestrowany. Dopiero potem może trafić do aptek – zastrzega prezes Barszcz.
Więcej na ten temat pisze [b][url=http://www.dziennikwschodni.pl/zdrowie/marihuane-medyczna-moze-przygotowac-apteka-dostep-mial-byc-latwiejszy-ale-nie-jest,n,1000211206.html]Dziennik Wschodni[/url][/b].
Źródło: dziennikwschodni.pl










