Magazyn mgr.farm

Nadciąga widmo pustych półek w aptekach

30 listopada 2018 06:36

Obecnie w aptekach brakuje już ponad 300 leków, m.in. na nadciśnienie, cukrzycę oraz choroby serca. Głównie jest to wynik ich nasilonego nielegalnego eksportu, ponieważ są jedne z najtańszych w Europie. Mówi się, że od 1 stycznia w aptekach może zabraknąć nawet 700 kolejnych lekarstw. Dlaczego?

pilks2.png

Ministerstwo Zdrowia opublikowało na początku listopada zaktualizowaną listę leków zagrożonych brakiem dostępności. Zawiera ona 311 pozycji, a więc o 45 więcej niż na liście z 15 września. Są wśród nich leki niezbędne w chorobach przewlekłych, m.in. zakrzepicy, nadciśnieniu, cukrzycy oraz schorzeniach kardiologicznych. Wiele z nich to leki ratujące życie. Przyczyną ich braku jest przede wszystkim nielegalny wywóz za granicę, który nasilił się po wprowadzeniu ustawy refundacyjnej w 2011 roku. Wynika to z ich niskiej ceny na rynku polskim.

Surowe kary nie powstrzymają wywozu leków

Efekt jest taki, że hurtownikom bardziej opłaca się sprzedawać leki za granicę, a aptekom odsprzedawać je hurtownikom. Od kilku lat kolejne rządy próbują walczyć z nielegalnym eksportem. W czerwcu tego roku wdrożono ustawę zmieniającą zasady monitorowania przewozu produktów leczniczych i wyrobów medycznych zagrożonych brakiem dostępności w Polsce.

Złamanie nowych przepisów karane jest od tego czasu grzywną w wysokości min. 20 000 zł. Jednak zdaniem mec. Pauliny Kieszkowska-Knapik, adwokat w zakresie prawa farmaceutycznego i refundacyjnego, żadne administracyjne środki nie ukrócą eksportu, dopóki w Ministerstwie Zdrowia będzie obowiązywać paradygmat jak najniższej ceny urzędowej.

MZ oczekuje niższych cen

Problemy z dostępnością leków mogą się jeszcze pogorszyć od początku 2019 roku. Okazuje się, że część leków może utracić refundację. W tej chwili Komisja Ekonomiczna Ministerstwa Zdrowia negocjuje nowe warunki dla 2 500 leków, które objęte były pełnym lub częściowym finansowaniem z budżetu.

Zgodnie z prawem przy przedłużaniu decyzji refundacyjnej cena leku nie może być wyższa niż dotychczasowa. Jednak Komisja Ekonomiczna najczęściej oczekuje od producenta, że znacznie obniży cenę, nawet o kilkadziesiąt procent. Mimo to nie oznacza to realnych oszczędności dla NFZ, negocjowane są bowiem głównie ceny leków, które nie ustalają limitu ceny w danej grupie leków.

Stracą na tym pacjenci

Taka postawa MZ może sprawić, że produkcja niektórych leków stanęłaby na granicy opłacalności. Wiele firm nie będzie w stanie sprostać tym oczekiwaniom i nie obniży ceny. To będzie równoznaczne z usunięciem leków z listy refundacyjnej. W efekcie zamiast kilku złotych dopłaty pacjenci będą musieli uiścić 100% ceny.

Nie będą też mogli zamienić takiego leku na tańszy odpowiednik, gdyż zgodnie z prawem można zamienić na niego wyłącznie produkt podlegający refundacji. A to może spowodować problemy z ciągłością terapii, a nawet zagrożenie życia niektórych chorych.

Źródło: IK/Newseria

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Bebilon pepti w „okazyjnych” cenach na Allegro Bebilon pepti w „okazyjnych” cenach na Allegro

Z powodu pożaru (w kwietniu br.) w holenderskiej fabryce koncernu produkującego preparaty z serii Be...

GUS o aptekach GUS o aptekach

Główny Urząd Statystyczny przygotował raport dotyczący rynku aptek i punktów aptecznych w Polsce. Ok...

Sanofi podpisała umowę z Medivation Sanofi podpisała umowę z Medivation

Spółka Sanofi zawarła umowę o zachowaniu poufności z firmą Medivation, na mocy której otrzyma dostęp...