W 2010 roku producent suplementu diety zawarł umowę z firmą paczkującą, której zadanie miało polegać na pakowaniu produktu do tzw. displayów po 30 saszetek o wadze 9,4 grama każda. Producent wkrótce po zawarciu umowy popadł jednak w tarapaty finansowe i nie opłacał faktur za wykonaną usługę. Jednocześnie uznał, że niezależnie od swej kondycji finansowej firmie paczkującej i tak by nie zapłacił, bo usługa została źle wykonana. Jego zdaniem ponad połowa saszetek miała wagę inną niż oczekiwana. O sporze między producentem suplementu diety, a firmą zatrudnioną do jego pakowania, pisaliśmy na początku sierpnia (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/content/spor-o-pakowanie-suplementu-diety]”Spór o pakowanie suplementu diety”[/url][/b]).
W dzisiejszym wydaniu Gazety Prawnej, dziennikarz Patryk Słowik, zwraca uwagę na ciekawy aspekt tej sprawy.
– Otóż ważne dla rozstrzygnięcia było to, czy do suplementów diety należy stosować normy zawarte w ustawie o towarach paczkowanych, które dopuszczają drobne odstępstwa w gramaturze towaru – pisze dziennikarz. – Z jednej strony bowiem ustawodawca nigdzie nie wskazał, że przepisy te suplementów nie dotyczą. Z drugiej – są to produkty, które mogą wpływać w istotny sposób na zdrowie osób je zażywających. I przyjęcie większej dawki mogłoby w niektórych przypadkach wywołać niepożądany efekt.
Na to zresztą wskazywał w trakcie procesu producent suplementu twierdząc, że nie można dopuścić do sytuacji, w której będzie on ponosił przed swymi klientami odpowiedzialność za błędy popełnione przez zatrudnionego przez niego profesjonalistę. Sąd przychylił się jednak do tej pierwszej koncepcji.
– Poza sporem pozostawało, że informacja o gramaturze powinna zostać podana na opakowaniu zgodnie z treścią zgłoszenia oraz że w większej partii towaru powinna odpowiadać zawartości. Jednostkowe opakowanie mogło jednak odbiegać od podanej na nim informacji w granicach dopuszczonych w ustawie o towarach paczkowanych. Przeciwny wniosek byłby natomiast zasadny w sytuacji wykazania, że zażycie suplementu w zwiększonej zwłaszcza dawce, bo przecież nie w mniejszej ilości, byłoby szkodliwe dla zdrowia lub życia osób spożywających – można przeczytać w uzasadnieniu wyroku.
Problem w tym, że w trakcie trwania procesu, producent nie udowodnił, że różnica w gramaturze mogłaby się odbić na zdrowiu klientów.
Więcej na ten temat w dzisiejszym wydaniu [b][url=https://edgp.gazetaprawna.pl/]Dziennika Gazety Prawnej[/url][/b].
Źródło: gazetaprawna.pl










