Apteka nazwana Gotycką mieści się w południowej oficynie Pałacu Branickich przy Nowym Świecie 18/20, u zbiegu ze Smolną. Powstała w 1851 r.
– To dziś najstarsza apteka w stolicy, jedyna z zachowanymi in situ autentycznymi sprzętami sprzed tylu lat. Drugą mieliśmy przy Krakowskim Przedmieściu, z meblami przeniesionymi tam z pl. Trzech Krzyży, które po jej zamknięciu przejęło Muzeum Farmacji. Zniknięcie apteki z Nowego Światu byłoby niepowetowaną stratą. Tym bardziej że jest ona jedynym zachowanym przy tej ulicy przedwojennym wnętrzem handlowym – podkreśla varsavianista Jarosław Zieliński w rozmowie z warszawa.wyborcza.pl.
Pomieszczeniem apteki administruje ZGN dzielnicy Śródmieście. AP-Farma jest najemcą. W urzędzie dzielnicy dziennikarze dowiedzieli się, że firma nie zgłaszała dotąd zamiaru zamknięcia lokalu, wypowiedzenia najmu ani wyprowadzki. Ale niedawno wystąpiła o zgodę na zmianę działalności z apteki na „sprzedaż produktów spożywczych, w tym napojów alkoholowych oraz usług okołohandlowych”. W przypadku obiektu w rejestrze zabytków – a figuruje w nim i pałac, i wyposażenie apteki – wymaga to pozwolenia stołecznego konserwatora.
– ZGN zwróci się do konserwatora z wnioskiem o taką zgodę – zapowiada rzecznik Śródmieścia Mateusz Dallali, dodając, że w czerwcu stołeczny konserwator negatywnie zaopiniował propozycję właścicielek, które chciały przeznaczyć aptekę na gastronomię.
Jarosław Zieliński apeluje: – Miasto i służby konserwatorskie powinny zrobić wszystko, by uratować tę aptekę. Jeśli nie same, to z pomocą Ministerstwa Kultury. Prowadzenie apteki mogłoby przejąć Muzeum Farmacji, które ma znakomite zbiory, ale jest w zupełnie przypadkowym miejscu. Tak właśnie zrobiono z najstarszą apteką we Lwowie.
Źródło: warszawa.wyborcza.pl










