REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 14 grudnia 2018, 13:04

Negocjacje dotyczące cen leków zakończone sukcesem?

Krzysztof Kopeć, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego, twierdzi, że Ministerstwo Zdrowia oraz producenci leków znaleźli satysfakcjonujące rozwiązanie dotyczące negocjowania cen lekarstw. Choć, jak przyznaje, były chwile grozy, kiedy mogło dojść do tego, że 500 leków zniknie z refundacji.

Nadmierna presja na obniżki cen leków produkowanych przez krajowe firmy działa na niekorzyść Polski (fot. Shutterstock)
Nadmierna presja na obniżki cen leków produkowanych przez krajowe firmy działa na niekorzyść Polski (fot. Shutterstock)

Prezes PZPPF podkreślił, że żadna z krajowych firm nie domagała się podwyżek.

REKLAMA

– Chcieliśmy utrzymać dotychczasowe ceny, bo już po raz czwarty są one negocjowane i należą do najniższych w Europie. Do 75% naszych leków pacjent nie dopłaca więcej niż 10 zł – dodaje.

Jego zdaniem powinno powstać ustawowe narzędzie, za pomocą którego będzie można zweryfikować, kto jest producentem leku. Chodzi tutaj o o wzięcie pod uwagę czy ma w Polsce fabrykę, czy prowadzi inwestycje, czy zatrudnia ludzi. Najlepiej gdyby było to gotowe narzędzie. Program komputerowy, który, gdy negocjator wpisze do komputera nazwę firmy, wyświetli mu się jej wkład w rozwój gospodarczy wyliczony przy zastosowaniu odpowiedniej punktacji dla poszczególnych aktywności.

Krzysztof Kopeć uważa również, że przemysłowi farmaceutycznemu w Polsce należy stworzyć sprzyjające warunki rozwoju. Jak dodaje, warto mieć taki przemysł u siebie. Jest on bowiem jednym z najbardziej innowacyjnych, odpornych na kryzysy ekonomiczne i gwarantuje suwerenność lekową, a więc bezpieczeństwo. Ciągłość dostaw leków nie zostanie wtedy zachwiana.

– Narzędziem służącym rozwojowi tej branży w Polsce mógłby być zaproponowany w Polityce Lekowej Państwa Refundacyjny Tryb Rozwojowy, nad którym resort zdrowia pracuje od czterech lat i którego wciąż nie ma – mówi K. Kopeć. Ideą RTR jest, aby przy wydatkowaniu pieniędzy na refundację leków brać pod uwagę aktywność inwestycyjną ich producentów w Polsce. Wtedy pieniądze, które i tak trzeba wydać na leki, trafią do tych wytwórców, którzy prowadzą w Polsce produkcję, prace badawczo-rozwojowe, tu inwestują i zatrudniają. W oczywisty sposób przełoży się to na wzrost gospodarczy.

REKLAMA
REKLAMA

Prezes PZPPF tłumaczy, że nadmierna presja na obniżki cen leków produkowanych przez krajowe firmy działa na niekorzyść Polski. I dlatego takie narzędzie oceniające wkład firmy w polską gospodarkę powinno powstać jak najszybciej. Proces prowadzący do tego trwa zdecydowanie za długo.

Ministerstwo Zdrowia nadal czeka na wnioski od producentów

Kilka dni temu Ministerstwo Zdrowia informowało, że nadal czeka na wnioski od producentów, o objęcie refundacją konkretnych leków.

– Trwają dalsze prace nad tymi wnioskami, zmierzające do wynegocjowania cen jak najkorzystniejszych dla pacjentów i płatnika publicznego – zapewnia resort zdrowia.

Ministerstwo zapewnia, że w zdecydowanej większości przypadków dotyczy to leków generycznych. Dla nich na rynku są dostępne inne, refundowane odpowiedniki (czytaj więcej: MZ: Lista leków refundowanych jest przedmiotem intensywnych negocjacji).

Źródło: IK/medexpress.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA