Obecnie mieszkańcy Wielkiej Brytanii płacą stałą kwotę za każdy lek przepisany przez lekarza na recepcie. NHS chce jednak zakazać lekarzom rodzinnym przepisywania leków, które są dostępne bez recepty w aptekach i supermarketach. Produkty te, choć mają niewielką wartość na rynku, generują ogromne koszty dla kasy chorych. W przyszłym miesiącu NHS England rozpocznie przegląd dziesięciu lekarstw, których wypisywanie generuje rocznie koszty w wysokości 128 mln funtów.
Z listy produktów refundowanych może zniknąć żywność bezglutenowa, szczepionki podróżne, suplementy omega 3 i tran, paracetamol, kremy przeciwsłoneczne, środki na zgagę, biegunkę, hemoroidy, chorobę lokomocyjną, przeziębienie i kaszel. Ponadto rewizji zostanie poddana zasadność przepisywania plastrów przeciwbólowych z lidokainą, tabletek na nadciśnienie doxazosin MR oraz środka na problemy z erekcją o nazwie tadalafil. Zdaniem NHS, pieniądze te lepiej jest przeznaczyć na nowe, innowacyjne leki.
– Naszym celem jest zapobieganie marnotrawstwu, które nadal panuje w systemie. NHS działa bardzo efektywnie, ale tak jak w służbie zdrowia każdego kraju, tak i tu środki są czasami marnotrawione. £114 milionów wydawane jest na środki przeciwko hemoroidom czy chorobie lokomocyjnej. Do tego dochodzą jeszcze £22 miliony na żywność bezglutenową, którą można teraz kupić w Morrisons, Lidlu czy Tesco – wylicza Simon Stevens, prezes NHS England.
Źródło: bham.pl / londynek.net










