– W związku z nieprawdziwymi informacjami, które zostały opublikowane przez anonimowego autora w tygodniku wSieci („Apteki: kto i o co gra”, 13.02.2017 r.), po raz kolejny przypominam, że autorami projektu nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne, są posłowie z Parlamentarnego Zespołu ds. Regulacji Rynku Farmaceutycznego – pisze w rzecznik prasowy NIA w oświadczeniu przekaznym mediom.
To odpowiedź na sugestię wSieci, iż treść poselskiej nowelizacji Prawa farmaceutycznego (nazywanej „apteką dla aptekarza”) stworzył Krzysztof Baka, koordynator Biura Prawnego Naczelnej Rady Aptekarskiej.
Tomasz Leleno przypomina, że projekt regulacji został pozytywnie oceniony przez Ministra Zdrowia oraz Sejmową Komisję Zdrowia, a niezależnej opinii prawnej projektu dokonało Biuro Analiz Sejmowych, które pozytywnie odniosło się do tej regulacji. Rzecznik prasowy NIA zachęca anonimowego autora artykułu do zapoznania się z tą opinią Biura Analiz Sejmowych i przypomina, że projekt cieszy się poparciem organizacji reprezentujących ponad pół miliona osób z grupy tzw. „białego personelu”.
– Przypisanie członkom Naczelnej Rady Aptekarskiej „szczególnych” relacji z jednym z podmiotów hurtowych jest niczym innym, jak kolejną próbą odwrócenia uwagi od celu projektu, jakim jest uporządkowanie rynku farmaceutycznego oraz ograniczenie istniejących na nim patologii, tworzonych głównie przez część dużych sieci aptecznych – pisze Leleno i jednocześnie anonimowemu autorowi artykułu serdecznie dziękuje za zwrócenie uwagi na działalność edukacyjno-szkoleniową, prowadzoną przez niektórych członków NRA.
– Do tej pory z darmowych szkoleń z zakresu Prawa farmaceutycznego skorzystało wielu farmaceutów, a o wysokim poziomie merytorycznym zajęć świadczy wysoka ocena wystawiona przez samych uczestników tych szkoleń – czytamy w oświadczeniu. – Podczas prowadzonych wykładów uczestnicy otrzymują informacje na temat wielu aspektów prawnych regulowanych przez Prawo farmaceutyczne. Jednym z nich jest obowiązujący od wielu lat zakaz łączenia sprzedaży detalicznej z hurtem. Dlatego przywołana przez anonimowego autora artykułu informacja, iż: „(…) Farmacol i Pelion (…) oprócz działalności hurtowej są również właścicielami samych aptek (…)” może budzić niepokój – nie tylko ze strony uczestników wykładów, ale także organów odpowiedzialnych za nadzór nad rynkiem farmaceutycznym.
Źródło: NIA










