NIA przypomina, że przedstawiciele firm profesjonalnie oceniających trendy w sektorze aptecznym, a więc zarówno IQVIA i PEXPharmaSequence, wielokrotnie podkreślali, że zmiana liczby aptek nie ma bezpośredniego związku z „Apteką dla Aptekarza”.
– Trudno zatem zrozumieć upór, z jakim ZPP i PharmaNET dalej próbują żonglować danymi tych firm, przebijając się do opinii publicznej z kolejnymi niefortunnymi komunikatami. Naczelna Izba Aptekarska wielokrotnie podkreślała, że obecna liczba aptek jest zbyt wysoka. Może więc stopniowo ulegać pewniej korekcie, przy jednoczesnym zachowaniu przez pacjentów swobodnego dostępu do placówek już istniejących – czytamy w komunikacie wydanym przez Naczelną Izbę Aptekarską w odpowiedzi na raport organizacji pracodawców (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/content/gwaltowny-spadek-liczby-aptek-zwlaszcza-na-wsiach]Gwałtowny spadek liczby aptek, zwłaszcza na wsiach[/url][/b]).
Zdaniem NIA przypomnienie opinii publicznej danych dotyczących zmiany liczby aptek jest nieudolną próbą odciągnięcia uwagi od takich faktów, jak chociażby fałszywa troska niektórych sieci o wiejskie apteki. Przedstawiciele samorządu aptekarskiego uważają, że to właśnie one przez wiele lat stały za znikającymi aptekami na wsiach i w małych miejscowościach – powodując odpływ personelu i pacjentów w pośredni sposób zubażały tereny najsłabiej zaopatrzone w leki.
Przedsiębiorcy w swoim raporcie podkreślali też, że „Apteka dla Aptekarza” pozostaje bez wpływu na ograniczenie nielegalnego wywozu leków ratujących życie. NIA przypomina jednak, że niedawno właściciel jednej z aptek sieciowych został aresztowany przez CBA właśnie w związku z wywozem leków (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/content/cba-uderzylo-w-mafie-lekowa-zatrzymano-7-osob-w-tym-wlasciciela-sieci-aptek]CBA uderzyło w „mafię lekową”. Zatrzymano 7 osób, w tym właściciela sieci aptek[/url][/b]).
– Co ciekawe, grupa, która w ciągu ostatnich dwóch lat wywiozła leki o wartości 100 mln zł, działała również w poprzednich latach, choć w trakcie wystąpień w Sejmie niektóre sieci przekonywały o swojej nieskazitelności w tym aspekcie – pisze NIA.
Naczelna Izba Aptekarska przypomina też, że obecnie przedsiębiorcy mogą otwierać apteki jedynie jako podmioty w pełni transparentne, a naruszenie prawa w tym aspekcie daje posiadającym zezwolenia przysłowiowy „bilet w jedną stronę”.
– Eliminacja nieuczciwych przedsiębiorców bez prawa powrotu na rynek jest jednym z najważniejszych skutków „Apteki dla Aptekarza”. Jak widać, nie wszystkich cieszy to w równym stopniu, co może być traktowane jako rozpaczliwa próba ochrony wizerunku aresztowanych przedsiębiorców, podejrzanych lub też uwikłanych w proceder nielegalnego wywozu leków ratujących życie – komentuje NIA.
Samorząd aptekarski zwraca też uwagę, że część sieci aptecznych prowadzących działalność w Polsce nie płaci podatków. Tylko kilka firm z grona największych sieci reprezentowanych przez PharmaNET, osiągnęło w 2016 przychód w wysokości 7,3 mld zł, nie płacąc przy tym ani grosza podatku dochodowego (czytaj więcej:[b][url=https://mgr.farm/content/duze-sieci-aptek-male-podatki]Duże sieci aptek, małe podatki[/url][/b]).
– Mętne wyjaśnienia, że wynika to z intensywnego rozwoju w latach 2016-2017 nie znajdują potwierdzenia w faktach. Już w 2016 r. wiele ze wspomnianych firm zostało zbadanych pod kątem dokonanych wpłat do budżetu, gdzie wyraźnie wykazano, iż w latach 2011-2014 wysokość kwot wyniosła 0 zł – pisze NIA.
Aptekarze zwracają też uwagę, że przedsiębiorcy powołując się na nieaktualne od wielu lat dane Fundacji Republikańskiej z 2016 r., ZPP i PharmaNET zapewniają o znikomym stopniu usieciowienia i braku ryzyka jakiejkolwiek monopolizacji.
– Traktujemy to stwierdzenie jako nieco schizofreniczne, zwłaszcza w kontekście wypowiedzi przedstawiciela Związku, który reprezentuje ponad jedną trzecią rynku w Polsce. Jeżeli kilka, głównie zagranicznych sieci realizuje roczny przychód sięgający blisko 10 mld zł, to zagrożenie monopolizacją było widoczne gołym okiem i nie wymaga szerszego komentarza – pisze NIA. – W naszej ocenie opublikowanie doniesień odnośnie zmiany liczby aptek, a następnie próba obwinienia „Apteki dla Aptekarza” za ten stan, jest próbą odwrócenia uwagi od raportu sporządzonego niedawno przez Związek Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek (ZAPPA), mówiącym o przejęciu w ostatnim czasie ponad pół tysiąca aptek dokonanych rękami cypryjskich i holenderskich spółek prowadzących sieci aptek, co w naszej ocenie wymaga szczegółowego zbadania przez odpowiednie służby – czytamy w komunikacie NIA.
Opublikowana lista dotyczy 546 aptek (4% rynku), co do których istnieje podejrzenie, że po wejściu w życie ustawy „Apteka dla Aptekarza”, zaczęły być prowadzone przez podmioty nieuprawnione (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/content/lista-aptek-podejrzanych-o-prowadzenie-przez-podmioty-nieuprawnione]Lista aptek podejrzanych o prowadzenie przez podmioty nieuprawnione[/url][/b]).
– Przedmiotem postępowania ma być ustalenie czy czynności prawne związane z przejęciem zostały dokonane już po wejściu w życie ustawy „AdA”. Jeżeli te informacje się potwierdzą, aptekom przejętym w ten sposób przez sieci grozi cofnięcie zezwolenia – przypomina NIA.
Źródło: [url=http://www.nia.org.pl/2018/09/07/pharmanet-i-zpp-zongluja-danymi-z-gracja-poczatkujacego-cyrkowca/]NIA[/url]










