REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 21 lipca 2017, 13:46

Nie będziemy dyżurować!

Właściciele aptek z powiatu wieruszowskiego sprzeciwiają się skandalicznemu zachowaniu Starosty i jego radcy prawnego. Ich zdaniem urzędnicy bezrefleksyjnie oraz autorytatywnie pouczają farmaceutów w kwestii prowadzenia aptek i korzystania z recept farmaceutycznych.

Znak stopu trzymany w miejscu twarzy.

– Na terenie powiatu wieruszowskiego nie funkcjonuje Szpitalny Oddział Ratunkowy, a jedynie zespół ratownictwa medycznego, więc mieszkańcy nie mogliby uzyskać potrzebnej pomocy w stanie zagrożenia życia bądź zdrowia. Nocne oraz świąteczne funkcjonowanie apteki pozwala na uzyskanie w skrajnych okolicznościach tzw. recepty farmaceutycznej – czytamy w liście Starosty Powiatu Wieruszowskiego do Kaliskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej. – Naturalnym jest iż podejmowanie działalności farmaceutycznej również w porze nocnej i święta jest wpisane w tego typu działalność wynikającą z przepisów obowiązującego prawa.

REKLAMA

Te słowa rozwścieczyły wieruszowskich aptekarzy, których konflikt z Radą Powiatu trwa już od kilku miesięcy. Kością niezgody są oczywiście dyżury aptek, które starostwo próbuje narzucić farmaceutom.

– Nie będziemy dyżurować – podkreślają aptekarze. – Nasze apteki będą pracować tylko i wyłącznie w godzinach, które sami sobie ustaliliśmy, zgodnie z zasadami ustawy o swobodzie działalności gospodarczej.

Właściciele aptek zarzucają Starostwu, że urzędnicy nie zbadali realnych potrzeb mieszkańców w zakresie dostępu do aptek w godzinach nocnych i w święta. Zresztą w piśmie do Kaliskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej przyznał to radca prawny powiatu.

– Powiat Wieruszowski nie badał faktycznie potrzeb ludności powiatu, a oparł się jedynie na zgłaszanych przez mieszkańców powiatu skargach dot. braku możliwości zakupu leków w porze nocnej niedziele, święta i innych dniach wolnych od pracy, co domniemywać nakazuje, iż wśród mieszkańców powiatu istnieje zapotrzebowanie na działalność aptek w w/w porze i dniach – czytamy w piśmie radcy.

To stwierdzenie wywołało zdumienie właścicieli wieruszowskich aptek, którzy uważają, że w ten sposób Powiat złamał przepisy Prawa farmaceutycznego.

– Nasze najwyższe zdumienie budzi fakt jawnego przyznania się starosty wieruszowskiego i wspomnianego radcy prawnego, do świadomego złamania przepisów art. 94 Prawa farmaceutycznego i zaniechania badania faktycznych potrzeb ludności – czytamy w liście aptekarzy do starosty. – Nasuwa się wniosek, że tylko dlatego, iż całkowity koszt dyżurowania byłby ponoszony przez właścicieli aptek, zarówno starostwo (powiat) jak i mieszkańcy oczekują ich darmowych usług. Jesteśmy przekonani, ze identycznie zareagowaliby mieszkańcy, gdyby zadać im pytanie, czy chcą np. darmowych taksówek, posiłków, darmowej rejestracji samochodów lub zerowych stawek podatków.

Co ciekawe słowom radcy prawnego zaprzecza sam starosta – Andrzej Szymanek. W jego piśmie do Kaliskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej czytamy:

REKLAMA
REKLAMA

– Zarzut, iż Powiat Wieruszowski nie badał potrzeb mieszkańców powiatu jest bezzasadny. Otrzymywane sygnały w postaci skarg na brak dostępności do aptek w porze nocnej, niedziele i święta były jedną z przesłanek, które wykazywały zapotrzebowanie na taką działalność – pisze starosta.

– Za kuriozalne i oderwane od rzeczywistości uważamy wzajemnie sprzeczne ze sobą słowa starosty i radcy, a dotyczące przesłanek, którymi kierowano się przy podejmowaniu uchwały ws. dyżurów – twierdzą z kolei aptekarze. – Starosta wprost zaznaczył, że skargi na brak dostępności do aptek były jedną (czyli nie jedyną) z przesłanek. Natomiast radca prawny wyraźnie stwierdza, że skargi były jedyną przesłanką. Który z obu urzędników mija się z prawdą?

Aptekarzom nie podoba się też, że zarówno starosta, jak i radca prawny starają się ich pouczać.

– Nie możemy zignorować kuriozalnej próby pouczania nas, farmaceutów, przez starostę-niefarmaceutę. Wystawianie recepty farmaceutycznej jest tylko i wyłącznie naszym uprawnieniem, ale nie obowiązkiem. Czy i kiedy z niego skorzystamy, zależy tylko od nas. Uchwała Rady Powiatu ws. dyżurów nie jest powiązana z powyższym uprawnieniem – piszą właściciele apteki. – Podobną próbę pouczania nas podejmuje radca prawny. Twierdzenie radcy, jakoby prowadzenie działalności gospodarczej w formie prowadzenia apteki oznaczało godzenie się na dyżury, jest opinią życzeniową, która nie przystoi prawnikowi i urzędnikowi.

Dwoistość urzędniczych opinii, domniemywanie zapotrzebowania na dyżury, ignorowanie obostrzeń ustawowych, wybiórcza władcza pozycja wobec aptekarzy powiatu wieruszowskiego i żenujące próby ich pouczania – to przyczyny napisania przez aptekarzy listu, który został wysłany przez nich do dziennikarzy w całej Polsce.

– Nasze rozgoryczenie spowodowane jest konfliktogennymi działaniami starostwa, które na wiele sposobów ignorowało fakty i opinie nas, profesjonalistów. Takie postępowanie rażąco narusza podstawowe zasady demokratycznego państwa prawa. W związku z tym starostwo wieruszowskie wraz z Radą Powiatu ponosi całkowitą odpowiedzialność za spór z aptekarzami i brak dyżurów – czytamy w liście.

Do pobrania:

[b][url=https://mgr.farm/sites/default/files/pismo_farmaceuci.pdf]- List farmaceutów [/url][/b]
[b][url=https://mgr.farm/sites/default/files/opinia_prawna.pdf]- Pismo radcy prawnego [/url][/b]
[b][url=https://mgr.farm/sites/default/files/pismo_przewodnie.pdf]- Pismo starosty [/url][/b]

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA