Fotoreportera „Expressu”, który w minioną niedzielę przygotowywał galerię zdjęć z pustawych galerii handlowych, szczególnie zdziwiło jedno. W dwóch bydgoskich galeriach nie działały, choć mogły, sieciowe apteki.
– Nie sądzę, by rezygnacja z handlu w aptekach tych sieci dotyczyła wyłącznie Bydgoszczy. Ktoś z ich wierchuszki musiał przekalkulować i zdecydować, że handel w pustawej galerii nie ma sensu – pisze Jarosław Reszka w Expressie Bydgoskim. – Domyślam się, że gorączkowo liczą zyski i straty także inni uprzywilejowani.
Podczas pierwszej niedzieli do Okręgowej Inspekcji Pracy w Bydgoszczy wpłynęło 13 skarg od mieszkańców, dotyczących rzekomego złamania przepisów.
– Nie wiadomo jeszcze, ile z tych skarg okaże się zasadnych. Ale nawet gdyby wszystkie, to na mnie ta „13” nie robi wrażenia. Mówimy wszak o tysiącach sklepów w całym województwie. I mówimy po wcześniejszych podejrzeniach, że właściciele sklepów uczynią wszystko, by omijać prawo. Chyba że wymyślili coś, na co inspektorzy pracy dotąd nie wpadl – pisze Reszka.
Źródło: [url=http://www.expressbydgoski.pl/opinie/a/najbardziej-zaskoczylo-to-ze-w-centrach-handlowych-nieczynna-byla-czesc-aptek-minal-tydzien-felieton-jaroslawa-reszki,13016962/]Express Bydgoski[/url]










