Działając w ten sposób aptekarz oszukał kasy chorych na 56 mln euro. Ponad tysiąc pacjentów onkologicznych przyjmowało te środki w ramach chemoterapii, podobnie jak inne leki, które miały przez to dużo słabsze działanie lub nie miały żadnego. Sędziowie muszą obecnie zbadać i zdecydować, czy przeciwko farmaceucie zostanie wniesiona sprawa karna. Prokuratura wychodzi z założenia, że ma dość materiału dla udowodnienia 61 980 szczególnie ciężkich przypadków łamania ustawy o lekach. Niektóre z nich kwalifikują się jako usiłowanie uszkodzenia ciała i oszustwa na dużą skalę.
W Niemczech działa prawie 300 aptek wyspecjalizowanych w produkcji leków onkologicznych, które dysponują m.in. sterylnymi laboratoriami i zaopatrują indywidualnie pacjentów oraz szpitale w leki przeciwnowotworowe. Taką właśnie apteką, była apteka w Bottrop gdzie pracował oskarżony farmaceuta. Wielu z pacjentów i bliscy zmarłych pacjentów, którzy otrzymywali leki zawierające zaniżone dawki substancji czynnej, złożyli doniesienia na policję o domniemanym czynie karnym.
Organizacje ochrony pacjentów domagają się ostrzejszych kontroli dla aptek samodzielnie sporządzających leki. Obecnie są one zapowiadane i przeprowadzane co 2-3 lata. Organizacja charytatywna Paritaetischer Wohlfahrtsverband domaga się w swojej petycji przeprowadzania regularnych, niezapowiedzianych kontroli w aptekach. Leki niewydane pacjentom muszą być poddawane wyrywkowym kontrolom.
Więcej na ten temat na stronach [b][url=http://wiadomosci.onet.pl/swiat/afera-w-bottrop-farmaceuta-oszukiwal-chorych-na-raka/y1t1y5t]Onet.pl[/url][/b].
Źródło: onet.pl










