REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 11 stycznia 2019, 08:00

NIK: Opolskie wolne od odwróconego łańcucha dystrybucji

Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła na Opolszczyźnie kontrolę dotyczącą zapewnienia dostępności produktów leczniczych w latach 2016-2017. Jej wynik był pozytywny.

1 sierpnia br., podmioty, które nie podjęły tej decyzji automatycznie stracą uprawnienia do prowadzenia apteki (fot. Shutterstock)
W województwie opolskim nie było odwróconego łańcucha dystrybucji? Taki wniosek wysnuł p.o. wicedyrektora delegatury NIK w Opolu Janusz Madej (fot. Shutterstock)

Jak powiedział p.o. wicedyrektora delegatury NIK w Opolu Janusz Madej, w trakcie kontroli „działalności organów państwa na rzecz zapewnienia dostępności produktów leczniczych” nie stwierdzono przypadków odwróconego łańcucha dystrybucji leków. Chodzi o nielegalny obrót farmaceutykami, które zamiast polskim pacjentom, odsprzedawane są za granicę (czytaj więcej: NIK: Raport na temat dostępności leków i nielegalnego wywozu).

REKLAMA

Problem ten od kilku lat dotyczy całej Polski. W rezultacie Najwyższa Izba Kontroli postanowiła sprawdzić jak wygląda walka z nim (czytaj więcej: Bezradne państwo nadal przegrywa walkę z nielegalnym wywozem leków). W przypadku województwa opolskiego kontrola wypadła całkiem dobrze.

– Stwierdziliśmy, że Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny właściwie realizował zadania na rzecz zapewnienia produktów leczniczych na Opolszczyźnie – powiedział Janusz Madej.

Kontrola NIK pokazała, że w latach 2016-2017 apteki i punkty apteczne zgłosiły brak dostępności ponad 20 tysięcy produktów leczniczych. Chodziło gównie o leki przeciwcukrzycowe, stosowane w chorobach wieńcowych czy układu oddechowego.

REKLAMA
REKLAMA

Jak tłumaczył Madej, problemy z dostępnością wynikały głównie z braku leków w hurtowniach i u dystrybutorów. Wśród przyczyn, było także czasowe wstrzymania dostaw przez podmiot odpowiedzialny i brakiem asortymentu w ofercie danej hurtowni.

– Nie była to sytuacja permanentna i dotyczyła ograniczonej grupy produktów leczniczych – dodał Madej.

Jednocześnie NIK wykazała, że zatrudnienie w WIF nie było wystarczające w stosunku do nadzorowanych placówek oraz zadań inspekcji. Szczególnie tych, związanych z wykrywaniem nielegalnego obrotu produktami leczniczymi. Nie pozwoliło to na pełną realizację planów kontroli i mogło mieć wpływ na egzekwowanie zaleceń pokontrolnych.

Źródło: IK/radio.opole.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA