Przeciwny projektowi był klub PO. Posłanka Joanna Mucha podkreślała, że liczne zastrzeżenia zgłaszane do projektu m.in. przez ekspertów dotyczą np. jego niekonstytucyjności i naruszenia prawa unijnego. Oceniła, że tryb pracy nad tą ustawą był „dramatycznie nieprzejrzysty”.
– Najważniejszym jednak zarzutem jest to, że ustawa ta w żaden sposób nie przeciwdziała bolączkom rynku aptecznego, jej wprowadzenie natomiast spowodowałoby zakonserwowanie wszystkich niedoskonałości tego rynku w obecnej formie – powiedziała.
Za odrzuceniem projektu opowiadał się też klub Kukiz’15.
– Mam wrażenie, że po raz kolejny mamy do czynienia z wrzutką pewnych grup interesów, które chcą – kosztem niższych cen leków, kosztem wolności obywateli, kosztem swobody działalności gospodarczej się dorobić – powiedział poseł Jakub Kulesza. Wskazywał, że duże hurtownie farmaceutyczne „dążą do tego, by rynek aptek był jak najbardziej rozdrobniony”.
– To hurtownie farmaceutyczne chcą nam narzucić jak największe ceny leków, to w ich interesie jest całkowita przewaga negocjacyjna nad małymi aptekami, zniszczenie polskich sieci aptecznych, po to by małym aptekom móc narzucić jak największe ceny i żeby klienci, pacjenci płacili jak najwięcej za leki – powiedział. Ocenił też, że projektowane przepisy utrudnią zakładanie nowych aptek młodym absolwentom farmacji.
Posłowie kilkukrotnie powoływali się na artykuł w tygodniku wSieci ([b][url=https://mgr.farm/content/wsieci-rozgryza-farmaceutycznych-lobbystow]”wSieci rozgryza farmaceutycznych lobbystów”[/url][/b]) wskazując na powiązania członków Naczelnej Rady Aptekarskiej z jedną z największych hurtowni farmaceutycznych w Polsce.
[center][/center]
Źródło: sejm.gov.pl / onet biznes










