REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 23 października 2019, 11:07

Obrót fałszywymi lekami nie zwalnia z podatku

Rzeczpospolita opisała historię mężczyzny, który sprzedawał fałszywe leki na potencję. Mimo że prowadził nielegalną działalność, to i tak musiał zapłacić podatek. Tak uznał fiskus a potem sąd, do którego zwrócił się podatnik.

Urząd uznał, że co prawda leki były podrobione i sprzedawane wbrew prawu, ale były produktami leczniczymi (fot. Shutterstock).
Urząd uznał, że co prawda leki były podrobione i sprzedawane wbrew prawu, ale były produktami leczniczymi (fot. Shutterstock).

Mężczyzna prowadził legalną działalność handlową, ale w rozliczeniu za 2010 rok wykazał stratę. Zainteresował się tym urząd skarbowy i dokładniej przyjrzał się rozliczeniom jego i jego żony. Okazało się, że mężczyzna dorabia na boku i handluje w internecie podrabianymi lub niedopuszczonymi do obrotu lekami na potencję. Fiskus upomniał się o podatek od tej sprzedaży (czytaj również: Fałszywe leki to podwójny problem).

REKLAMA

Ustawa o PIT stanowi, że zysk z nielegalnej działalności jest zwolniony z podatku. Takim argumentem podparł się mężczyzna, jednak skarbówka podtrzymała swoje stanowisko. Urząd uznał, że co prawda leki były podrobione i sprzedawane wbrew prawu, ale były produktami leczniczymi. Gdyby więc sprzedawca dochował wszelkich standardów, to mogłaby to być legalna działalność.

Sąd przychylił się do stanowiska fiskusa w pierwszej instancji oraz w apelacji. Sędzia podkreślił, że wspomniany zapis z ustawy o PIT obowiązuje, ale tylko w przypadkach, które w żadnym wypadku nie mogą być przedmiotem umowy. Chodzi m.in. o handel ludźmi czy narkotykami (czytaj również: Policja: fałszywe leki na potencję).

Źródło: IK/money.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA