Od 1 stycznia na liście refundacyjnej znalazły się generyki leków immunosupresyjnych i przeciwwirusowych zawierających substancje czynne: walgancyklowir i takrolimus.
– Dzięki tym negocjacjom i dzięki tym zdarzeniom, które miały miejsce, Narodowy Fundusz Zdrowia, i w jednym i w drugim przypadku, będzie miał ogromne, idące w dziesiątki milionów złotych, oszczędności, bez zagrożenia jakiegokolwiek dla pacjentów, ani bez specjalnego wzrostu dopłat, jeśli zechcieliby tylko pacjenci oraz lekarze przepisywać te leki, które były dostępne na ryczałt bądź z minimalną opłatą – zaznaczył wiceminister Krzysztof Łanda.
Posłanka Gasiuk-Pihowicz (Nowoczesna) tymczasem zwróciła uwagę, że jeden z tych leków nie jest refundowany w postaci zawiesiny umożliwiającej podanie małym dzieciom, z kolei skuteczność stosowania drugiego leku u dzieci nie była badana. Wiceminister poinformował, że resort zakończył negocjacje z producentem walgancyklowiru w postaci proszku do sporządzania roztworu doustnego i środek ten będzie dostępny „w bardzo przystępnych warunkach”.
źródło: MZ










