Odbierają leki chorym Polakom! Zarabiają… miliardy

9 marca 2018 10:46

W naszym kraju działa mafia lekowa. Wywozi tanie polskie medykamenty za granicę, m.in. do domów starców za Odrą. Jej bossowie zbijają na tym interesie prawie 2 mld zł rocznie. Kosztem ciężko chorych ludzi, bo w aptekach, brakuje ok. 200 lekarstw ratujących zdrowie i życie.

Niektóre NZOZ zakładają własne hurtownie farmaceutyczne, co oznacza, że spółka matka może handlować lekami. (fot. Shutterstock)

W dzisiejszym wydaniu Expressu Bydgoskiego Grażyna Ostropolska opisuje proceder nielegalnego wywozu leków ratujących życie z Polski. Autorka przypomina, że od pewnego czasu lekowe gangi działają pod przykrywką prywatnych przychodni. Nieuczciwi właściciele świeżo tworzonych NZOZ słupów zamawiają leki w oddalonych o setki kilometrów aptekach i zamiast kierować je do polskiego pacjenta, wywożą za granicę. Najczęściej do Niemiec i krajów skandynawskich, gdzie medykamenty są dużo droższe.

– Początkowo wywozem trudniły się hurtownie farmaceutyczne na zasadzie tzw. odwróconego łańcucha dystrybucji. Apteka zamawiała leki w hurtowni i sprzedawała je innej aptece lub hurtowni, skąd tanie polskie leki trafiały na Zachód. W 2015 roku weszło prawo, zabraniające aptekom i hurtowniom wywozu medykamentów z kraju, pod rygorem utraty pozwolenia na obrót lekami – pisze Ostropolska.

Kary w postaci utraty zezwoleń na prowadzenie aptek i pierwsze wyroki dla nieuczciwych aptekarzy spowodowały chwilowy popłoch, ale tylko wśród płotek, bo rekiny lekowego biznesu natychmiast znalazły lukę w prawie. Tworzą prywatne przychodnie, nastawione na… wywóz z Polski medykamentów. Najczęściej wygląda to tak, że zlokalizowana w innym województwie apteka dostaje z NZOZ zapotrzebowanie na większą liczbę leków i zamiast przeznaczyć je na potrzeby pacjentów, wysyła za Odrę.

– Jesteśmy w stanie ustalić, że dana apteka sprzedała zbyt dużą liczbę leków prywatnej przychodni i na tym nasza rola się kończy. Nie wiemy, gdzie trafiają te leki, bo nam nie wolno kontrolować NZOZ – tłumaczy Beata Stasiak, nowa szefowa Kujawsko-Pomorskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego w Bydgoszczy, z delegaturami w Toruniu i Włocławku. Sama do niedawna pracowała w aptece, więc problem braku leków zna. – Zdarzały się tak ekstremalne sytuacje, że leku ratującego życie pacjenta nie było w żadnej aptece, więc wydzwanialiśmy do hurtowni, prosząc o dostarczenie choć jednego opakowania – wspomina pani inspektor.

Przychodnię, która zamiast leczyć pacjentów zajmuje się zbijaniem kasy na wywózce tanich leków z Polski, mają prawo prześwietlić minister zdrowia lub wojewoda. Jeszcze tego nie robią bo przychodnie słupy to w Polsce nowość. Niektóre NZOZ zakładają własne hurtownie farmaceutyczne, co oznacza, że spółka matka może handlować lekami.

– Nie spotkaliśmy się jeszcze z tym, by apteka i NZOZ były na jednym terenie. Z naszych ustaleń wynika, że większość prywatnych przychodni, składających zapotrzebowanie na leki w aptekach na terenie Kujawsko-Pomorskiego, pochodzi z Wielkopolski lub województwa pomorskiego – mówi Agnieszka Wilczyńska z kancelarii prawnej K-P WIF.

Jakiś czas temu Inspektorat złożył w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa (prowadzenie obrotu lekami bez zezwolenia) przez NZOZ z Wielkopolski, prowadzący gabinet lekarski w Kujawsko-Pomorskim. Nawiązano w tej sprawie współpracę z wojewodą wielkopolskim i wszyscy srogo się rozczarowali. Sprawę umorzono, bo… okazało się, że owa spółka założyła hurtownię farmaceutyczną z pozwoleniem na obrót lekami, więc, zdaniem prokuratury, działała lege artis.

Więcej na ten temat w dzisiejszym wydaniu Expressu Bydgoskiego[/url].

Źródło: Express Bydgoski

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Minister Zdrowia odebrał symboliczną petycję pielęgniarek Minister Zdrowia odebrał symboliczną petycję pielęgniarek

Wicepremier Piotr Gliński, minister zdrowia Konstanty Radziwiłł oraz Elżbieta Witek – rzecznik praso...

Mamy za mało farmaceutów ze specjalizacją z farmacji klinicznej i szpitalnej Mamy za mało farmaceutów ze specjalizacją z farmacji klinicznej i szpitalnej

"Jeżeli chcemy mieć dobrze wyszkolonych farmaceutów szpitalnych, którzy zadbają o budżety szpitalne ...

Farmaceuto! Zwróć uwagę pacjentowi stosującemu lewetiracetam. Farmaceuto! Zwróć uwagę pacjentowi stosującemu lewetiracetam.

Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych zwraca uwagę, na...