– Kultura wymaga, by w miejscach publicznych powstrzymać się od prywatnych rozmów. Z inną sytuacją jednak spotkał się czytelnik Wirtualnej Polski. Był bowiem świadkiem rozmowy mężczyzny, który stał przed nim kolejce w aptece – czytamy na stronach [b][url=https://wiadomosci.wp.pl/wyciagnal-telefon-w-aptece-przed-nim-wisiala-kartka-6221663276427393a]Wirtualnej Polski[/url][/b].
Mężczyzna rozmawiał jak gdyby nigdy nic i to mimo że w okienku wisiała kartka z obrazkiem przekreślonego telefonu. Widział ją, ale rozmowy nie skończył.
– Pani Magister trzykrotnie musiała pytać jednego, czy wydrukować potwierdzenie – pisze oburzony czytelnik. – Moim zdaniem to brak kultury i brak szacunku dla osób które pracują przy kasach – dodał.
Źródło: wiadomosci.wp.pl










