REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 20 lutego 2018, 07:50

Odebrał telefon w aptece, choć przed oczami miał tę naklejkę…

Czytelnik Wirtualnej Polski był świadkiem absurdalnej sytuacji w jednej z warszawskich aptek. Stojący przed nim mężczyzna rozmawiał przez telefon, mimo wiszącego na wprost zakazu. Farmaceutka musiała trzykrotnie pytać go o to czy ma wydrukować potwierdzenie…

Mężczyzna rozmawiał jak gdyby nigdy nic i to mimo że w okienku wisiała kartka z obrazkiem przekreślonego telefonu. (fot. WP.PL, Czytelnik)

– Kultura wymaga, by w miejscach publicznych powstrzymać się od prywatnych rozmów. Z inną sytuacją jednak spotkał się czytelnik Wirtualnej Polski. Był bowiem świadkiem rozmowy mężczyzny, który stał przed nim kolejce w aptece – czytamy na stronach [b][url=https://wiadomosci.wp.pl/wyciagnal-telefon-w-aptece-przed-nim-wisiala-kartka-6221663276427393a]Wirtualnej Polski[/url][/b].

REKLAMA

Mężczyzna rozmawiał jak gdyby nigdy nic i to mimo że w okienku wisiała kartka z obrazkiem przekreślonego telefonu. Widział ją, ale rozmowy nie skończył.

– Pani Magister trzykrotnie musiała pytać jednego, czy wydrukować potwierdzenie – pisze oburzony czytelnik. – Moim zdaniem to brak kultury i brak szacunku dla osób które pracują przy kasach – dodał.

Źródło: wiadomosci.wp.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA