Nowy wariant koronawirusa, omikron, wykryto w kilku państwach w południowej Afryce. Obecnie jednak, rozprzestrzenia się on już na na całym świecie, w tym także w Europie – przypadki zachorowań na tę odmianę miały zostać zanotowane w części państw na tym kontynencie.
O nowym wariancie
– Liczba mutacji spowodowała, że omikron nazywany jest superwariantem. Występuje u niego 50 mutacji, z czego 32 dotyczą samego białka kolca S, a 10 obejmuje zmiany w miejscu bezpośredniego rozpoznania receptora komórki człowieka przez kolec koronawirusa – tłumaczyła profesor Agnieszka Szuster-Ciesielska w rozmowie z Polską Agencją Prasową, o czym czytamy na portalu tvn24.pl.
Według niej, wszystko to sprawia, że omikron może być „na tyle odmienny od wcześniejszych wersji (wirusa – red.), iż będzie słabiej rozpoznawany przez komórki cytotoksyczne oraz przeciwciała, które powstały po infekcjach wcześniejszymi wariantami, ale także po szczepieniu” (czytaj również: Nowy wariant koronawirusa wykryty we francuskim regionie Bretania).
Ekspertka wyróżniła też trzy kluczowe pytania, które wymagają pilnej odpowiedzi.
– Czy wariant ten jest bardziej transmisyjny, bardziej infekcyjny i czy jest zdolny ominąć naszą linię obrony, jaka powstała po szczepieniach i po infekcjach wcześniejszymi wariantami – wyliczyła specjalistka.
Według profesor Szuster-Ciesielskiej, „tylko kwestią czasu” jest pojawienie się tego wariantu koronawirusa również w naszym kraju.
Co na to WHO
W czasie piątkowego spotkania, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) miała zakwalifikować nową odmianę jako wariant „niepokojący”. Jak podkreślała profesor Szuster-Ciesielska, „to już piąty wariant, po alfa, beta, gamma i delta, który zasłużył sobie na takie miano”.
Ekspertka komentowała także:
– Teraz cały świat naukowy będzie mu się uważnie przyglądał, badał go, bo na razie niewiele o nim wiadomo. Mamy ustne doniesienia różnych naukowców, że wydaje się bardziej zakaźny, nawet 500 razy, i wymykający się odpowiedzi układu odpornościowego, niż poprzednie mutacje. Ale to wymaga badań na większych grupach. Natomiast to, co jest niepokojące i potwierdzające jego wysoką zakaźność jest fakt, iż w południowej Afryce, gdzie to się zaczęło, omikron już zaczyna wypierać wariant Delta (zobacz także: Nowy wariant koronawirusa – mu – pod obserwacją Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).
Jednocześnie jednak, specjalistka akcentowała, że według pierwszych wiadomości, jakie docierają od afrykańskich lekarzy, objawy choroby mają być „stosunkowo łagodne”. W przeciwieństwie do innych odmian, nie dochodzi też do utraty węchu oraz smaku. Informacje te będą jednak musiały zostać potwierdzone.
Omikron – powstanie
Profesor Szuster-Ciesielska wyjaśniała także, o czym czytamy wciąż na portalu tvn24.pl, że jedna z hipotez ma mówić o tym, że nowy wariant „mógł powstać u zakażonej koronawirusem osoby, która ze względu na osłabiony system odpornościowy nie mogła go wyeliminować”.
– To dało wirusowi dużo czasu na zmiany, aby unikać reakcji obronnych gospodarza. Jak wiadomo, w Afryce Południowej jest wiele osób zakażonych wirusem HIV, który osłabia odporność. Być może właśnie u takiej osoby wirus mógł przetrwać dłużej – relacjonowała dalej ekspertka. – Zresztą podobna hipoteza potwierdziła się w przeszłości z wariantem beta, który powstał w Wielkiej Brytanii u kobiety noszącej koronawirusa przez wiele miesięcy. Właśnie to dało wirusowi czas na zmiany.
Naukowiec, odpowiadając na pytanie, czy nowy wariant koronawirusa może stać się w Europie dominujący, zaznaczała, że „międzynarodowa społeczność zareagowała błyskawicznie”. Profesor Szuster-Ciesielska dodała jednocześnie:
– Już zostały wstrzymane loty do i z Afryki, ruch turystyczny został drastycznie ograniczony. (…) Oczywiście nie wiadomo, czy wszystkie zakażone omikronem osoby uda się wychwycić. Pamiętamy, że ta pandemia zaczęła się w chińskim mieście Wuhan, także bardzo daleko od nas, ale jednak ten pierwotny wariant wirusa SARS-CoV-2 błyskawicznie się rozprzestrzenił.
AM/tvn24.pl










