Opieka farmaceutyczna w Polsce to nadal dla wielu osób temat nieodgadnionej przyszłości. I to mimo, że coraz większe grono farmaceutów pokazuje, że prowadzenie usług w jej ramach wcale nie jest czymś z serii mission impossible.
Kiedy w naszym kraju trwa dyskusja na temat tego, czy opieka farmaceutyczna to wchodzenie w kompetencje lekarzy, w tym samym czasie w Wielkiej Brytanii z sukcesem wystartowała usługa Pharmacy First. Polega ona na zaangażowaniu tamtejszych farmaceutów w opiekę nad pacjentami z nieskomplikowanymi przypadłościami zdrowotnymi.
Do najważniejszych celów wprowadzenia tej usługi należy przede wszystkim zmniejszenie liczby wizyt lekarskich oraz zredukowanie wydatków z tym związanych. Zaoszczędzone pieniądze, rząd brytyjski planuje przeznaczyć na rozwój kompetencji farmaceutów. Przypomnę tylko, że usługa Pharmacy First jest realizowana w aż 90% aptek w całej Wielkiej Brytanii. Każda z tych placówek otrzymuje w związku z tym 2 tysiące funtów miesięcznie, które może przeznaczyć, m.in. na szkolenia dla farmaceutów.
Opieka farmaceutyczna to wchodzenie w kompetencje lekarzy?
Dyskusje prowadzone na portalu X (dawny Twitter) jasno pokazują, że nadal wiele osób nie wie, na czym polegają usługi prowadzone w ramach opieki farmaceutycznej. Niestety, w tej grupie są przedstawiciele zawodów medycznych, w tym lekarze. Taka sytuacja z pewnością nie sprzyja wzajemnej współpracy. Ona natomiast jest kluczem do właściwego funkcjonowania systemu ochrony zdrowia, w tym pełnienia usług opieki farmaceutycznej. Poniżej tylko kilka opinii różnych osób na temat planów jej wprowadzenia w Polsce:
– Kolejna grupa zawodowa marzy o felczeryzacji, „nadzorowaniu”” terapii” i ordynowanie lekarstw, zlecaniu badań diagnostycznych. Akurat jako JEDYNA stoi w jawnym i nieprzezwyciężalnym konflikcie interesów, czerpiąc bezpośrednie zyski ze sprzedaży medykamentów, które „zaleci”-
– Ile stażu na pediatrii/ internie jest na studiach farmaceutycznych by tak sobie rozpoznawać choroby w aptece ?-
– Komuś się mieszają kompetencje lekarza z farmaceutą.-
– Dlatego uważam, że porady w aptece kategorycznie NIE. Kto to będzie nadzorować? kto będzie monitorować efekty?-
Skąd pojawiają się tego typu opinie? Oczywiste jest, że z niewiedzy. Jak widać po powyższych opiniach brakuje kampanii informacyjnej, w której zostaną nakreślone cele usług opieki farmaceutycznej. Taką kampanię należy rozpocząć od zawodów medycznych, tak aby między nami rozwinęła się chęć i zrozumienie właściwej współpracy. W tym miejscu po raz kolejny odniosę się do przykładu Wielkiej Brytanii. Usługa Pharmacy First jest mocno promowana nie tylko przez tamtejsze ministerstwo zdrowia i National Health Service (odpowiednik naszego NFZ), ale i osoby znane z “pierwszy stron gazet”. Nawet sam premier Wielkiej Brytanii opublikował materiały w mediach społecznościowych, w których sam zachęca społeczeństwo do korzystania z nowej usługi w aptekach.
Opieka farmaceutyczna, czyli co?
Definicja opieki farmaceutycznej została jasno określona w ustawie o zawodzie farmaceuty (art. 4 ust 2):
Opieka farmaceutyczna to świadczenie zdrowotne (…) udzielane przez farmaceutę i stanowiące dokumentowany proces, w którym farmaceuta, współpracując z pacjentem i lekarzem prowadzącym leczenie pacjenta, a w razie potrzeby z przedstawicielami innych zawodów medycznych, czuwa nad prawidłowym przebiegiem indywidualnej farmakoterapii, obejmującej:
– prowadzenie konsultacji farmaceutycznych (…);
– wykonywanie przeglądów lekowych wraz z oceną farmakoterapii (…);
– opracowywanie indywidualnego planu opieki farmaceutycznej, z uwzględnieniem problemów lekowych pacjenta (…);
– wykonywanie badań diagnostycznych (…) w celu oceny skuteczności i bezpieczeństwa stosowanej przez pacjenta farmakoterapii oraz analizy problemów lekowych (…)
Wytłumaczenie tej definicji wszystkim przedstawicielom zawodów medycznych z pewnością pozwoli na uniknięcie kolejnych konfliktów. Będzie także podstawą do tego, by zacząć budować wzajemną współpracę.
- Czytaj także: Usługa Nowy Lek – definicja i korzyści
Najważniejszy jest wzajemny szacunek
Wśród przedstawicieli zawodów medycznych można także usłyszeć pozytywne komentarze odnoszące się do naszej wzajemnej współpracy. Widzą oni, że tylko wspólnie możemy poprawić jakość opieki zdrowotnej.
– Tak, współpraca lekarzy i farmaceutów jest konieczna dla poprawy jakości opieki nad pacjentami i zwiększania dostępności świadczeń- podkreśla dr hab. n.med. Agnieszka Mastalerz-Migas, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej
Pojawiają się także głosy, że przedstawiciele zawodów medycznych muszą najpierw poznać nawzajem swoje kompetencje. Każdy z nich musi zrozumieć, czym zajmują się inni w swojej codziennej pracy.
– Żebyśmy w ogóle mogli mówić o współpracy i nawiązaniu tych relacji, to przede wszystkim musimy nawzajem poznać własne kompetencje i nauczyć się czym tak naprawdę zajmujemy się na co dzień- stwierdziła Mariola Łodzińska, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych
Kilka tygodni temu, kiedy poszukiwałem lekarza do podcastu, którego tematyką miała być opieka farmaceutyczna, usłyszałem od jednego z nich kilka gorzkich słów na temat naszego zawodu:
– Nie wyobrażam sobie rozmawiać z farmaceutami o opiece farmaceutycznej. Nie można rozmawiać o czymś czego nie ma. Przez 10 lat mojego zawodu jedyny kontakt, jaki miałem z farmaceutami miał miejsce wtedy, gdy dzwonili do mnie z informacją, że źle wypisałem receptę. Nigdy nie pojawił się wątek współpracy- powiedział mi mój rozmówca.
Wtedy zdałem sobie sprawę, że tak właśnie to w większości przypadków wygląda. Nie rozmawiamy ze sobą. Dlaczego? Bo zwyczajnie nie ma ku temu okazji. Przez to, przez wielu jesteśmy traktowani jako zwykli sprzedawcy, a nie partnerzy do współpracy. W jednym z wywiadów Kwadrans z Farmacją, mgr farm. Artur Jędra w rozmowie z mgr farm. Łukaszem Waligórskim, stwierdził że tym, czego brakuje we współpracy zawodów medycznych jest wzajemny szacunek.
– Wzajemny szacunek przedstawicieli zawodów medycznych napędza rozwój opieki farmaceutycznej. A realizuje się on poprzez jak najlepsze wykonywanie swoich zadań przy niewchodzeniu w niczyje kompetencje- mówił mgr farm. Artur Jędra.
- Czytaj także: Opieka farmaceutyczna zamiast receptury aptecznej
Jak naprawić obecny stan?
W dyskusji prowadzonej na portalu X, zostało nakreślonych także sporo innych kwestii, które inicjują konflikty. Zarzucane jest nam, m.in., że lekarze muszą pisać nieprawdę w dokumentacji medycznej odnośnie dawkowania danego leku. Jeśli tego nie zrobią, to my nie jesteśmy w stanie zrealizować recepty ze zniżką.
– Oczekiwanie jest takie, że my będziemy pisać im „dupokrytki” czyli złe dawkowanie i brać odpowiedzialność- komentuje jedna z lekarek.
Okazuje się, że do rozwiązania problemów niezbędne może być wprowadzenie zmian w przepisach dotyczących preskrypcji i realizacji recept. Czy obecnie pracujący przyministerialny zespół, którego celem jest wprowadzenie modyfikacji w tych przepisach, uwzględni potrzeby każdej ze stron? Czy dzięki temu, uda się rozwiązać niektóre problemy będące zarzewiem konfliktów na linii farmaceuci-lekarze?
Jednym z pomysłów, jaki padł podczas dyskusji, którego celem jest zwiększenie efektywności współpracy zawodów medycznych jest umożliwienie komunikacji ich przedstawicieli za pomocą systemu P1.
– (…) w P1 jest możliwość ustawienia komunikacji w dwie strony, a przez gabinet.gov da się wysyłać pliki, trzeba naprawdę niewielu zmian wprowadzonych przez Centrum e-Zdrowia – komentuje mgr farm. Marta Trafidło.
Pomysł ten wydaje się być ciekawy, zwłaszcza, gdy spojrzymy na konkluzje ze strony lekarzy:
– (…) uważam, że powinna być po stronie apteki pisemna odmowa (realizacji recepty, przyp. red.), bo zaczyna mnie zastanawiać kto tu nie zna przepisów – odpowiada na zarzuty o wystawianiu recept z błędnym dawkowaniem jedna z lekarek.
Dyskusje kończy jeden z farmaceutów, który podkreśla, że dawkowanie powinno być tylko i wyłącznie informacją dla pacjenta, a nie wymogiem formalnym kwestionowanym przez NFZ:
– Od dawna mówimy, że dawkowanie powinno być dla pacjenta, nie dla NFZ czy GIF. Jeśli lekarz wypisze 5 op to pacjent powinien dostać 5 op.-
Konieczny komentarz samorządu aptekarskiego i lekarskiego?
W odpowiedzi na nasze zapytanie odnośnie zaistniałej sytuacji, Naczelna Izba Aptekarska poinformowała, że we współpracy farmaceutów z lekarzami na pierwszym miejscu powinno być stawiane bezpieczeństwo pacjentów. Poinformowano nas także, że odbyło się spotkanie Prezesa Naczelnej Rady Aptekarskiej z Prezesem Naczelnej Rady Lekarskiej, na którym poruszono kwestie wzajemnej współpracy.
– Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej pan Marek Tomków spotkał się kilka dni temu z prezesem Naczelnej Rady Lekarskiej panem Łukaszem Jankowskim. Prezesi rozmawiali o szeroko rozumianej współpracy w tym o Opiece Farmaceutycznej. Oba samorządy mają wspólny cel – którym jest bezpieczeństwo pacjentów. Wkrótce przewidziane są kolejne spotkania NIA i NIL również z innymi samorządami – przekazał nam Rzecznik Prasowy Naczelnej Izby Aptekarskiej, Konrad Madejczyk.
©MGR.FARM










