Resort zdrowia zignorował istotne zastrzeżenia formułowane przez aptekarzy, lekarzy i prawników, również te, które zgłosił Instytut Ordo Iuris w procedurze konsultacyjnej projektu rozporządzenia.
Nowe przepisy wyraźnie naruszają również podstawowe zasady prawa rodzinnego oraz rozwiązania przyjęte w polskiej Konstytucji, która nakłada na władze publiczne obowiązek zapewnienia szczególnej ochrony zdrowia dzieci oraz zabezpieczenia ich przed demoralizacją. Trudno uznać ten standard za zachowany w przypadku dopuszczenia przez rozporządzenie, by pigułkę mogły nabywać również dzieci. Ministerstwo nie wskazało bowiem żadnej podstawy naukowej dla twierdzenia, że 15-letnia osoba jest już dostatecznie dojrzała psychicznie i fizycznie do stosowania antykoncepcji chemicznej.
Z kolei prawo medyczne zapewnia rodzicom prawo do informacji o stanie zdrowia ich dzieci. Wyłącznie matka lub ojciec mogą zezwolić na zabieg leczniczy osoby małoletniej. Tych gwarancji nie da się pogodzić z regulacją umożliwiającą niepełnoletnim nastolatkom korzystanie z groźnego dla ich zdrowia preparatu bez wiedzy i zgody rodziców. Paradoksalnie, musi to wydawać się oczywiste również dla Ministerstwa Zdrowia, skoro nie zniosło ono jak dotąd obowiązku uzyskania recepty dla środków antykoncepcyjnych innych firm farmaceutycznych i tylko ten, jeden konkretny preparat postanowiło potraktować w uprzywilejowany sposób.
źródło: Ordo Iuris










