Gazeta Wyborcza opisuje przypadek pacjentki, która stosowała lek z walsartanem i posiadała aż cztery opakowania z serii wycofanych przez Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Kiedy dowiedziała się, że nie może przyjmować tych tabletek, poszła do apteki zapytać, jak może odzyskać pieniądze.
– Farmaceutka odpowiedziała mi, że nie ma pojęcia, że ona się tym nie zajmuje. Poradziła, że może powinnam się zwrócić z tym bezpośrednio do producenta – relacjonuje Gazecie Wyborczej pani Edyta Ruszkowska.
Kielecki aptekarz Marek Jędrzejczak tłumaczy, że apteki ze względów bezpieczeństwa nie mogą przyjmować leków od pacjentów, ale ich pracownicy mogą w takich sytuacjach pomóc pacjentom.
– Ze względów bezpieczeństwa wycofano tylko niektóre serie leków, do jakości których były wątpliwości. Apteka może pośredniczyć, odebrać od pacjenta leki o określonej serii i przekazać je do dostawcy. Wprawdzie nie ma w takim przypadku określonych procedur, ale rozumiem bezsilność pacjentów. Farmaceuci mogą im pomóc – mówi Gazecie Wyborczej farmaceuta.
Leki pani Edyty kosztowały około 100 zł. Podobny problem dotyczy tysięcy polskich pacjentów.
Źródło: [url=http://kielce.wyborcza.pl/kielce/7,47262,23649220,wycofali-zanieczyszczone-leki-pacjenci-nie-odzyskaja-za-nie.html]Gazeta Wyborcza – Kielce[/url]










