REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 6 maja 2016, 09:54

Pacjenci ze stwardnieniem rozsianym tracą prawo do refundacji

5 lat refundowanej terapii. Na tę chwilę tyle zapewnia NFZ chorym na zaawansowaną postać stwardnienia rozsianego. Po upływie tego okresu pacjenci tracą prawo do bezpłatnego leczenia, w związku z czym starają się walczyć o zniesienie tego zapisu w ustawie. Terapia, do której mogą stracić dostęp już w przyszłym roku, bo wtedy mija 5 lat od wprowadzenia w życie ustawy, jest dla chorych na SM jedyną szansą uniknięcia inwalidztwa.

W Polsce jest ok. 55 tys. osób chorujących na stwardnienie rozsiane. Leczenie i prowadzone terapie pozwalają im na normalne i samodzielne funkcjonowanie w społeczeństwie. Najistotniejsza dla chorych osób jest szybka diagnoza i natychmiastowe wprowadzenie leczenia. Leki będące podstawą leczenia pacjentów z SM to leki immunomodulujące, do których, w naszym kraju, jest bardzo ograniczony dostęp. Przerwanie leczenia u pacjenta z zaawansowaną formą SM może doprowadzić do szybkiego pogorszenia stanu zdrowia oraz do kolejnego rzutu choroby.

REKLAMA

Kolejnym utrudnieniem dla pacjentów z SM jest również występująca w Polsce ogromna dysproporcja w dostępie do terapii na poziomie regionalnym. Związane jest to ze sposobem finansowania leczenie przez NFZ, liczby świadczeniobiorców oraz rozlokowania szpitali.

-Dochodzi do takich kuriozów, że pacjenci migrują między województwami, co nie jest efektywne dla nikogo. Pacjent musi swoje wolne dni urlopowe zużywać na to, by jechać po lek, a jego lokalny NFZ i tak za jego leczenie płaci. Właściwie nie ma to najmniejszego sensu, ale takie sytuacje się zdarzają – mówi Magdalena Fac-Skhirtladze, sekretarz generalna Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego.

REKLAMA
REKLAMA

Na maj br. Polskie Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego zaplanowało debatę w Sejmie, w której mają wziąć udział przedstawiciele polskich władz, eksperci oraz sami pacjenci.

-Mamy nadzieję, że pokaże ona, że pacjent chce być niezależny, nie chce być ciężarem dla systemu. Jeżeli pacjent tę niezależność traci, to my, jako system, zawiedliśmy, albo nie dając mu właściwego leczenia, albo odpowiednio szybkiej diagnozy, albo wsparcia społecznego – mówi Magdalena Fac-Skhirtladze.

Źródło: newseria.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA