Magazyn mgr.farm

Pacjent nie może być traktowany jak portfel na dwóch nogach

28 października 2016 07:25

W minioną środę w Polsat News 2 rozmawiano o planowanych zmianach na rynku aptecznym. Gośćmi programu byli: Dobrawa Biadun z Konfederacji Lewiatan i Tomasz Leleno – rzecznik prasowy Naczelnej Izby Aptekarskiej.

polsat.png

Rozmowa dotyczyła propozycji, które znalazły się w poselskim projekcie nowelizacji Prawa farmaceutycznego – szczególnie ograniczeń demograficznych i geograficznych dotyczących otwierania nowych aptek.

– Nie widzę żadnych podstaw, żeby określać w jakiej odległości jedna apteka powinna być od drugiej – twierdziła Dobrawa Biadun. – Nie widzę żadnych przesłanek gospodarczych i ekonomicznych, żeby wskazywać jakieś regulacje dotyczące odległości, bo chyba nie w tym rzecz, że ktoś nie może sprzedawać jakichś produktów bliżej lub dalej kogoś innego.

Tomasz Leleno przypomniał, że tego typu kryteria wprowadzono w ustawodawstwie takich krajów jak Niemcy czy Francja. – Kryteria demograficzne i geograficzne funkcjonują w krajach ‘starej unii’ i doskonale się tam przyjęły – zapewniał rzecznik NIA. – Dzisiaj mamy do czynienia z rozrostem sieci aptecznych, które zabierają rynek kosztem aptekarzy indywidualnych i wzorem innych krajów europejskich, taka regulacja jest potrzebna żeby ten rynek ucywilizować.

– Powinniśmy się dzisiaj zastanowić nad koncepcją rynku aptecznego – zwracał uwagę Leleno. – Czy powinniśmy iść w kierunku traktowania apteki jako tylko punktu sprzedaży leków, czy jednak jako placówki ochrony zdrowia? Jeżeli pójdziemy w tą drugą stronę, a to jest właśnie celem tego projektu, to powinniśmy się zastanowić nad rozwiązaniami, które ten rynek ucywilizują.

Rzecznik prasowy NIA zwrócił uwagę, że obecnie rynek apteczny jest regulowany między innymi poprzez regułę jednego procenta mówiącą, że dany podmiot nie może posiadać w województwie więcej niż 1% wszystkich aptek. – Tak naprawdę co czwarta apteka sieciowa narusza dzisiaj przepisy antykoncentracyjne, co w skali kraju oznacza 1500 aptek.

– Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że ktoś coś narusza skoro mamy Inspekcję Farmaceutyczną, która wydaje decyzje w tym zakresie – ripostowała Dobrawa Biadun z Konfederacji Lewiatan. – Z tego by wynikało, że to Organ narusza przepisy.

– Fakt jest faktem i niektóre sieci przekraczają próg koncentracji nawet trzykrotnie – podkreślał Tomasz Leleno. – Dzisiaj widzimy sytuację, w której Inspekcja Farmaceutyczna jest osłabiona z uwagi na uszczuplone możliwości kadrowe. I tak naprawdę sieci aptek w pewnym momencie wykorzystały tę sytuację i planują dalszy rozrost. Ciężko w takich warunkach mówić o zdrowej konkurencji.

Rzecznik prasowy NIA przypomniał, że jeszcze do niedawna było 45 sieci aptecznych, a obecnie jest ich aż 390. Ich dalsza ekspansja odbywa się kosztem indywidualnych aptekarzy. – Przypomnę, że codziennie upadają dwie apteki indywidualne i na ich miejsce wchodzą kolejne trzy apteki sieciowe.

– To nie jest tak, że wchodzą w ich miejsce – protestowała Dobrawa Biadun. – Tak naprawdę chodzi o to, że część farmaceutów z różnych powodów nie może prowadzić dalej własnej działalności i umawia się z firmą sieciową. I to wcale nie z wielką siecią, tylko większość rynku sieciowego stanowią firmy mające do 5 do 15 aptek w skali kraju.

– Natomiast największa sieć ma 120 spółek i to pokazuje skalę tego zjawiska – przypominał Tomasz Leleno.

– Jeśli mówimy o aptekach Peliona, polskiej firmy notowanej na giełdzie, no to z drugiej strony ‚plan Morawieckiego’ zakłada, że polskie firmy mają się rozbudowywać, wzmacniać w Polsce i dokonywać ekspansji na zewnątrz – mówiła przedstawicielka Konfederacji Lewiatan. – Jeżeli mówimy, że będziemy mieć tylko rynek gdzie jeden właściciel będzie mógł mieć tylko 4 aptek, to jaką ekspansję on może zrobić, jeśli nie będzie konkurencyjny wobec hurtowni farmaceutycznych czy kogokolwiek innego?

– Mam zatem pytanie do Pani – ripostował rzecznik NIA. – Skoro te firmy są takie polskie, to dlaczego mają pozakładane spółki w Holandii i na Cyprze?

– To jest kwestia polskiego prawa podatkowego. To nie jest wina firm polskich, że zakładają swoje spółki w innych krajach, chcą budować swoją ekspansję zagraniczną – odpowiadała Dobrawa Biadun. – To chyba dobrze, mają kapitał i mogą to robić?

Tomasz Leleno przypomniał czym grozi rozrost sieci aptecznych przytaczając przykład Norwegii, gdzie rynek apteczny opanowały trzy zagraniczne podmioty. – Na tym rynku nie ma właściwie aptekarstwa indywidualnego. Wyginęło, bo te trzy sieci są połączone z hurtem i dyktują ceny na tym rynku – przypominał Leleno. – W Norwegii pacjenci na terenach wiejsko-miejskich mają ograniczony dostęp do leków i do jednej apteki muszą dojeżdżać nawet 60 kilometrów.

– Zawsze wychodzę z założenia, że powinniśmy stosować regułę ‚pomocniczości’ – twierdziła Dobrawa Biadun. – Państwo powinno wkraczać tam, gdzie widzi, że źle się dzieje. Ja nie zauważyłam żeby pacjenci przychodzili do Ministerstwa Zdrowia i mówili ‚źle się dzieje na rynku aptecznym, nie mamy dostępu, nie ma aptek’. Jeśli taki problem istnieje, to chciałabym o tym wiedzieć. A nie problem jednego czy drugiego właściciela małej apteki.

Rzecznik prasowy NIA zwrócił uwagę, że w całej tej sytuacji wszystko sprowadza się do filozofii prowadzenia apteki. – Chcemy, żeby apteka była placówką ochrony zdrowia, gdzie pacjent jest w centrum uwagi. Sieci skupione są przede wszystkim na realizowaniu celów sprzedażowych i stosowaniu różnych trików marketingowych. My tak naprawdę chcemy zdrowej konkurencji – zapewniał Tomasz Leleno. – A zdrowa konkurencja polega na tym, że my ze swojej strony nie używamy sztuczek marketingowych żeby sztucznie pompować sprzedaż. Dla nas pacjent jest w centrum uwagi, natomiast sieci traktują go jak portfel na dwóch nogach. To jest zasadnicza różnica między prowadzeniem biznesu przez nas, a przez sieci apteczne.

Tomasz Leleno opisał sytuację z wywieszaniem w aptekach sieciowych tzw. ‚list wstydu’, polegających na piętnowaniu farmaceutów, którzy nie osiągają założonych przez właściciela apteki celów sprzedażowych.

– Jeśli zdarzają się takie rzeczy, to jestem im przeciwna, bo tak nie można działać – odniosła się do tego tematu Dobrawa Biadun. – Jeżeli tak się dzieje, to trzeba skutecznie reagować i dlatego musimy mieć skuteczną Inspekcję.

Zdaniem przedstawicielki Konfederacji Lewiatan, jeśli zdarzają się sytuacje gdy niektóre podmioty nie stosują się do obowiązujących przepisów, to powinny być za to ścigane. – Powinniśmy twardo stać na stanowisku, że Inspekcja Farmaceutyczna jest po to, żeby pilnować przestrzegania przepisów prawa w Polsce – zapewniała Biadun. – Jeżeli mówimy, że inspekcja jest słaba to powinniśmy ją wzmacniać, bo to jest w interesie samych przedsiębiorców jak i pacjent i konsumentów.

– Inspekcja powinna odpowiadać na stojące przed nią wyzwania rynkowe – podkreślał Tomasz Leleno. – Powinna przede wszystkim zostać wzmocniona kadrowo. Dzisiaj jest za mało inspektorów chociażby do kontroli rynku pozaaptecznego. Mamy około 120 inspektorów, na cały kraj. To zdecydowanie za mało biorąc pod uwagę ich liczne zadania i fakt, że mamy w Polsce prawie 15 000 aptek. Dwa lub trzy razy większa liczba Inspektorów mogłaby temat załatwić – spuentował program rzecznik prasowy NIA.

Źródło: mgr.farm / Polsat News 2

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

KER: „polecany przez lekarzy” nadużywa zaufania odbiorców KER: „polecany przez lekarzy” nadużywa zaufania odbiorców

Zespół Orzekający Komisji Etyki Reklamy uznał, że oznaczenie opakowania inhalatora hasłem „Inhalator...

Galena przeprasza Aflofarm za straszenie żółcienią pomarańczową Galena przeprasza Aflofarm za straszenie żółcienią pomarańczową

Od kilku dni można w różnych stacjach radiowych usłyszeć komunikat Farmaceutycznej Spółdzielni Pracy...

BCC: krytyczna ocena współpracy rządu z branżą farmaceutyczną BCC: krytyczna ocena współpracy rządu z branżą farmaceutyczną

Ministrowie Gospodarczego Gabinetu Cieni Business Centre Club krytycznie ocenili brak współpracy rzą...