– Proszę spojrzeć! To jest już moja kolejna książeczka honorowego dawcy. Mam w niej wszystko dokładnie odnotowane. Między innymi to, że jestem posiadaczem Złotego Krzyża Zasługi oraz odznak honorowych PCK drugiego i trzeciego stopnia – opowiada roztrzęsiony Andrzej Gałek dziennikarzom Dziennika Polskiego.
Mężczyzna był rozżalony, bo posiadanych dokumentów w tarnowskiej aptece usłyszał ostatnio, że nie może skorzystać z przysługujących mu zniżek na zakup lekarstw.
– Lekarka, która mnie prowadzi i zna moje zasługi na tym polu, wypisuje na recepcie adnotację „ZK”, która upoważnia do zniżek. Do tej pory jeszcze nie spotkałem się z sytuacją, aby w którejś z aptek zakwestionowano mi te recepty i robiono z tego powodu jakieś problemy. A chodzę do nich regularnie – mówi mężczyzna.
W ubiegły piątek tarnowianin poszedł do jednej z sieciowych aptek przy pl. Sobieskiego. Ta, w której wcześniej zaopatrywał się leki, nie miała akurat w asortymencie specyfików, których potrzebował. Mężczyzna stał w długiej kolejce, mimo że jako honorowy dawca mógł być obsłużony poza kolejnością. Kiedy w końcu podszedł do okienka, farmaceutka zażądała od niego okazania książeczki uprawniającej do zniżek.
– Podałem jej tą, którą zawsze noszę przy sobie i w której wszystko jest napisane. Pani pokręciła głową. Odmówiła wydania lekarstw ze zniżką. Jak stwierdziła, książeczka powinna mieć okładkę w kolorze czerwonym, a moja była zwykła, szara – relacjonuje 74-latek.
Andrzej Gałek widząc, że nic nie wskóra, zabrał receptę i wyszedł urażony. W Gazecie Polskiej relacjonuje, że w aptece było dużo ludzi, którzy patrzyli na niego jakby był jakimś oszustem i naciągaczem. Pracownicy apteki całą sytuację wytłumaczyli dziennikarzom odgórnymi wytycznymi dotyczącymi zniżek na zakup leków.
– Rozporządzenie ministra zdrowia z grudnia 2017 roku mówi wyraźnie, że zniżki przysługujące Zasłużonym Honorowym Dawcom Krwi mogą zostać przyznane tylko po okazaniu czerwonej legitymacji. Farmaceutka, aby zrealizować taką receptę, musi na jej odwrocie wpisać numer legitymacji. Gdyby tego nie zrobiła, a wydała lek ze zniżką, apteka mogłaby mieć kłopoty z jej rozliczeniem – tłumaczy Dagmara Rogalska, kierownik apteki Ziko przy pl. Sobieskiego.
Renata Kawka, sekretarz Krajowej Rady HDK PCK w Warszawie potwierdza istnienie takich przepisów i jednocześnie zwraca uwagę, że wielu honorowych dawców to osoby starsze, a część z nich posługuje się nadal starymi, szarymi legitymacjami. Przyznaje też, że centrali związku dociera z całego kraju coraz więcej sygnałów o tym, że kolejne apteki uzależniają wydanie leków ze zniżką od wylegitymowania. Jeśli tacy pacjenci chcą nadal korzystać ze zniżek na leki, powinni czym prędzej zwrócić się do oddziałów terenowych PCK o wyrobienie czerwonych książeczek Zasłużonego Honorowego Dawcy Krwi.
– Zapraszam tego pana do siebie. Postaram się mu na spokojnie wyjaśnić, w czym tkwi problem. Nie chcę, żeby czuł się przez nas skrzywdzony – mówi Dagmara Rogalska przyznając, że w aptece czują dyskomfort z powodu całego zajścia.
Źródło: [url=https://plus.dziennikpolski24.pl/magazyn/a/tarnow-chociaz-oddal-w-zyciu-az-60-litrow-krwi-w-aptece-nie-mial-co-liczyc-na-tansze-leki,13133945]Dziennik Polski[/url]










