REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 3 czerwca 2016, 07:58

Państwowy Fundusz Celowy zamiast NFZ

Jak zapowiedział szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk, od 2017 roku nie będziemy płacić podwójnej składki do ZUS. W zamian ma zostać wprowadzony jednolity podatek, a co za tym idzie, zniknie składka zdrowotna. Ministerstwo Zdrowia pracuje już nad koncepcją powołania tzw. bezpiecznego, Państwowego Funduszu Celowego.

Od 2017 roku nie będziemy płacili podwójnej składki ubezpieczenia. Ostatecznie to Ministerstwo Finansów będzie miało ostateczny głos w sprawie opracowania nowej koncepcji uiszczania podatków.

REKLAMA

Według Jakuba Szulca, byłego wiceministra zdrowia, rezygnacja ze składki zdrowotnej to zła wiadomość dla polskiej ochrony zdrowia. Z pewnością nie jest to rozwiązanie idealne, ale dzięki składce od końca lat dziewięćdziesiątych udało się zapewnić wzrost finansowania ochrony zdrowia. Udało się też budżet zdrowotny ochronić przed zakusami innych grup lobbystycznych, zawodowych czy też innych resortów. Podział budżetu przypomina rodzaj targu o każda niemal złotówkę, a zwyciężają nie zawsze racje merytoryczne, a polityczna siła ministrów czy resortów, postawa grup nacisku. Dzięki składce udało się usunąć pieniądze zdrowia z pola widzenia konkurentów.

– Co do funduszu celowego, tzw. znaczenia czy znakowania pieniędzy pobieranych w ramach podatków i innych danin publicznych: prawo przewiduje takie rozwiązanie. W zdrowiu mamy tzw. „korkowe”, mamy znaczone pieniądze pobierane w podatku od gier hazardowych. Nigdy jednak w Polsce nigdy nie stosowaliśmy funduszy celowych na tak wielką skalę, jaką musielibyśmy przyłożyć do zastosowania w ich w całej ochronie zdrowia. Z pewnością to rozwiązanie gorsze niż składka, ale być może lepsze niż… nic. – dodaje b. wiceminister.

REKLAMA
REKLAMA

Natomiast zdaniem Janusza Atłachowicza, wiceprzewodniczącego STOMOZ największe znaczenie ma nie sposób pobierania składki, a wielkość środków przeznaczanych na ochronę zdrowia. Jeśli likwidacja składki ma się wiązać z podniesieniem wydatków na zdrowie, miałoby to sens, jednak wiceprzewodniczący STOMOZ obawia się, że tak się nie stanie, ponieważ nie pozwoli na to stan kasy państwowej. Pieniędzy będzie w najlepszym wypadku tyle samo, pojawi się natomiast dodatkowe ryzyko ich zmniejszenia.

– Dlaczego? W dzisiejszym układzie, by uszczuplić budżet ochrony zdrowia trzeba zmienić ustawę. To proces czasochłonny i skomplikowany politycznie. Gdy gwarancji ustawowej nie będzie zmiana będzie łatwiejsza do przeprowadzenia, a uzasadnienie konieczności oszczędza na zdrowiu i przesunięcia pieniędzy na wojsko, policję, górników – czy inne cele, zawsze się przecież znajdzie. – zaznaczył Janusz Ałtachowicz.

Źródło: termedia.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA