Podczas ostatniej nowelizacji wprowadzono prawo do ujawnienia tajemnicy lekarskiej o śmierci osoby, z którą pozostawało się „we wspólnym pożyciu”. Zapis ten nie wyklucza par jednopłciowych.
Jak twierdzi europoseł PiS, były minister zdrowia, Bolesław Piechta, Prawo i Sprawiedliwość to partia, która wie co mówi. – Nie są to ludzie, którzy coś palną i nie zdają sobie sprawy z konsekwencji. Prawo do poinformowania o śmierci osoby bliskiej to jest to rzecz normalna – zapewniał w rozmowie z „Faktem”.
– Gdybyśmy przyjrzeli się każdej historii choroby, jeszcze z czasów tzw. słusznie minionych, to zawsze była osoba upoważniona do tego, żeby otrzymywać wszystkie możliwe informacje. Była wskazywana przez pacjenta i nie miało znaczenia, kim dla niego jest – mówił Piecha. – Nie sądzę jednak, że powinniśmy iść aż tak daleko w różnych interpretacjach, żeby miało to być popieranie związków jednopłciowych – zastrzegał.
Źródło: fakt24.pl










