REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 18 maja 2017, 07:50

Payback osłabi krajowy przemysł farmaceutyczny

Instytut Jagielloński wydał stanowisko, w którym zwraca uwagę, że nowe zapisy dotyczące mechanizmu zwrotu kosztów, tzw. paybacku, negatywnie na krajową branżę farmaceutyczną, a w konsekwencji zagrozi bezpieczeństwu lekowemu naszego kraju.

Działania Ministerstwa Zdrowia, zdaniem ekspertów Instytutu Jagiellońskiego, to  próba przerzucenia na krajowych producentów leków odpowiedzialności za brak dyscypliny budżetowej resortu zdrowia.

– Przy okazji nowelizacji ustawy refundacyjnej Ministerstwo Zdrowia (MZ) przedstawiło nowe zapisy dotyczące mechanizmu zwrotu kosztów, tzw. paybacku zmuszające producentów leków do ponoszenia finansowych konsekwencji przekroczenia budżetu refundacyjnego. Eksperci Instytutu Jagiellońskiego ostrzegają, że wprowadzenie „paybacku” w proponowanym kształcie wpłynie negatywnie na krajową branżę farmaceutyczną, a w konsekwencji zagrozi bezpieczeństwu lekowemu naszego kraju – czytamy w stanowisku Instytutu Jagiellońskiego.

REKLAMA

Ekperci przypominają, że zaproponowana konstrukcja paybacku przerzuca finansowanie wzrostu kosztów refundacji nowych drogich leków oryginalnych na krajowe firmy generyczne. Zgodnie z planowanymi zmianami, jeśli NFZ wyda na refundację więcej niż zakładał w planie finansowym, różnice pokrywają producenci leków sprzedawanych w aptekach, czyli najczęściej krajowi producenci leków generycznych. Takie rozwiązanie budzi sprzeciw z racji jego jawnej niesprawiedliwości, ponieważ głównymi sprawcami przekroczeń budżetowych są leki, których wytwórcy zwolnieni są z obowiązku pokrywania tych różnic.

– Payback zaproponowany przez resort zdrowia jest również nieracjonalny. Nie powinien bowiem dotyczyć leków, które generują oszczędności, czyli generycznych i biopodobnych – czytamy w stanowiski IJ. – Dzięki konkurencji generycznej rocznie NFZ uzyskuje około pół miliarda zł oszczędności. Dlatego nawet, jeśli spożycie tych leków jest większe niż zaplanowano w planie finansowym NFZ, to jest to korzystne, bo oznacza, że substytucja generyczna przyniesie korzyści finansowe. Co ważne, z każdej złotówki wydanej na zakup leku krajowych producentów aż 78 gr trafia do budżetu państwa zwiększając PKB naszego kraju (Raport DeLAB Uniwersytet Warszawski, „Makroekonomiczne aspekty znaczenia sektora farmaceutycznego dla polskiej gospodarki”).

Tymczasem zgodnie z nową koncepcją, „payback” będzie zmuszał krajowych producentów do nieprzewidzianych i nieplanowanych wydatków, co może wpłynąć negatywnie na ich rentowność, a w konsekwencji na spadek wpływów z podatków, ograniczenie zatrudnienia oraz zmniejszenie środków na inwestycje, badania i rozwój. W obawie przed „paybackiem” firmy mogą zmniejszać dostawy leków do aptek, co spowoduje spadek ich dostępności. W efekcie pod koniec okresu rozliczeniowego jeśli przekroczony zostanie zaplanowany przez resort zdrowia na dany okres poziom sprzedaży, w aptekach zabraknie leków.

REKLAMA
REKLAMA

Działania Ministerstwa Zdrowia, zdaniem ekspertów Instytutu Jagiellońskiego, to próba przerzucenia na krajowych producentów leków odpowiedzialności za brak dyscypliny budżetowej resortu zdrowia. Dzięki temu MZ nie będzie musiał liczyć się z kosztami farmakoterapii, bo jeśli zdecyduje się na refundację nawet najdroższych leków, to konsekwencje przekroczenia budżetu spadną na firmy farmaceutyczne, które na decyzje ministerstwa nie mają wpływu. Staną się niejako zakładnikami polityki resortu, rodzajem polisy ubezpieczeniowej.

W konsekwencji „payback”, jako narzędzie służące do uzyskiwania oszczędności w budżecie refundacyjnym, nie przyniesie spodziewanych wpływów z racji jego jawnej niesprawiedliwości wobec producentów zmniejszających wydatki NFZ. Eksperci Instytutu Jagiellońskiego nie potrafią doszukać się korzyści dla interesu państwa i pacjentów płynących z tego rozwiązania. Taka konstrukcja paybacku jest również sprzeczna z zaproponowanym przez resort rozwoju refundacyjnym trybem rozwojowym(RTR), który ma wspierać partnerów polskiej gospodarki. Payback może bowiem ich karać finansowo.

– Co drugi sprzedawany w Polsce farmaceutyk jest produkowany przez krajowe firmy. W przypadku jakichkolwiek problemów produkcyjnych, konfliktów zbrojnych czy wahania kursu walut – krajowy przemysł dostarczy leki na polski rynek w pierwszej kolejności – bo jest to dla niego rynek priorytetowy. Wprowadzenie proponowanego paybacku spowoduje, że bezpieczeństwo farmaceutyczne naszego kraju zostanie w dużym stopniu ograniczone – czytamy w komunikacie Instytutu Jagiellońskiego.

Źródło: Instytut Jagielloński

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA