Albert Bourla – prezes firmy Pfizer – w wywiadzie udzielonym wczoraj telewizji CNBC przyznał, że firma rozpoczęła już produkcję szczepionki przeciw COVID-19 ukierunkowanej na wariant Omikron. Pfizer jest już gotowy do złożenia wniosku o zgodę organów regulacyjnych USA na przeprojektowaną szczepionkę, by wprowadzić ją na rynek już w marcu.
Według brytyjskiej Agencji Bezpieczeństwa Zdrowia obecna skuteczność szczepionki przeciw objawowym zakażeniom, dwa do czterech tygodni po podaniu dawki przypominającej, wahała się od około 65% do 75%. Po pięciu do dziewięciu tygodni wynosiła ona od 55% do 70%. Natomiast po 10 tygodniach i później do 40-50%.
Bourla zapowiedział, że szczepionki przeciw COVID-19 mogą ostatecznie być corocznym szczepieniem dla większości ludzi. Dodał też, że niektóre grupy wysokiego ryzyka mogą kwalifikować się do otrzymywania szczepień nawet częściej (czytaj również: Omikron “wgra” odporność długoterminową. To nas uodporni na kolejne warianty?).
Z kolei dyrektor Moderny, Stephane Bancel, powiedział CNBC w poniedziałek, że firma wkrótce rozpocznie badania kliniczne nad zastrzykiem przypominającym, którego celem będzie Omikron. Przyznał też, że jeszcze tej jesieni może być potrzebne podanie czwartej dawki szczepionki, ponieważ skuteczność szczepień przypominających słabnie.
W zeszłym miesiącu Izrael stał się pierwszym krajem na świecie, który zaoferował czwartą dawkę szczepionki osobom po 60. roku życia i pracownikom służby zdrowia.
Źródło: ŁW/CNBC










