REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 13 lipca 2016, 11:28

Pielęgniarka winna śmierci dziecka?

Na oddział zakaźny szpitala im. Stefana Żeromskiego w Krakowie trafiła 3-miesięczna dziewczynka. Dziecko zmarło po otrzymaniu niewłaściwego leku. Prokuratura sprawdza obecnie czy to było bezpośrednią przyczyną zgonu dziecka.

3-miesięczna dziewczynka została przywieziona do krakowskiego szpitala miejskiego z infekcją. W piątek, 8 lipca, pielęgniarka przez pomyłkę podała dziewczynce chlorek potasu, zamiast chlorku sodu. Niedługo potem Basia zmarła. Prokuratura bada sprawę – Błąd wykryto natychmiast, podjęto reanimację dziecka, niestety nie udało się go uratować, mimo że lekarze robili, co mogli – tłumaczy Anna Górska, rzecznik Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Żeromskiego w Krakowie. – Natychmiast zawiadomiliśmy policję i prokuraturę, przekazaliśmy im całą dokumentację medyczną dziecka. Od początku deklarujemy pełną gotowość do współpracy – dodaje.

REKLAMA

W szpitalu ruszyło wewnętrzne dochodzenie, które ma wyjaśnić okoliczności. W poniedziałek prokuratura wszczęła śledztwo.

– Pielęgniarka, która podała dziecku niewłaściwy lek jest pod opieką psychologów. Została zawieszona w pracy – informuje Krzysztof Dratwa z Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Rodzice małej Basi również zostali przesłuchani i objęci pomocą.

Wczoraj przeprowadzono sekcję zwłok dziewczynki w celu ustalenia dokładnej przyczyny jej śmierci. Wyniki nie są jeszcze znane. – Przedawkowanie chlorku potasu może wywołać zaburzenia krążenia, a nawet doprowadzić do tego, że serce przestaje bić – wyjaśnia dr Jarosław Woroń, specjalista farmakologii klinicznej ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Podkreśla, że chlorek potasu jest jednym z najczęściej pomyłkowo używanych roztworów w farmakoterapii.

Jak potwierdza Anna Górska, rzecznik szpitala, w przypadku 3-miesięcznej Basi doszło właśnie do zatrzymania akcji serca. Pielęgniarka, która podała jej niewłaściwy lek, pracowała w zawodzie dwa lata. – Nigdy nie było na nią skarg, była ceniona i lubiana. To wykwalifikowana pielęgniarka – zaznacza Górska.

REKLAMA
REKLAMA

Postępowanie wyjaśniające w sprawie wszczęła również Krystyna Kozłowska, Rzecznik Praw Pacjenta. – Chcemy ustalić, czy w szpitalu doszło do naruszenia praw pacjenta. Oczekuję na wyjaśnienia placówki, w której doszło do tej tragedii – mówi Kozłowska. Podkreśla, że lek zalecony przez lekarza i podany pacjentowi przez pielęgniarkę zawsze powinien podlegać sprawdzeniu na dwóch etapach: przez pielęgniarkę, która wydaje preparat ze składu apteki oddziału oraz tę, która będzie podawać go choremu.

Tadeusz Wadas, przewodniczący rady Małopolskiej Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych podkreśla, że za wcześnie, by orzekać o tym, kto się pomylił. Dopiero po przeprowadzeniu śledztwa i uzyskaniu opinii biegłych będzie można wyciągać konsekwencje.

Pielęgniarce, która pomyłkowo podała Basi chlorek potasu grozi do 5 lat więzienia.

Źródło: gazetakrakowska.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA