W Izraelu, gryporonę wykryto u kobiety, która nie poddała się wcześniej szczepieniom przeciwko COVID-19 ani grypie. Niedawno, miała ona urodzić dziecko, a obecnie jej stan jest dobry – ze względu na brak poważniejszych symptomów, jeszcze w tym tygodniu zostanie wypisana do domu.
Według części mediów, miał to być pierwszy przypadek takiego podwójnego zakażenia na świecie.„Times of Israel” donosi jednak, że o podobnych przypadkach, mówiło się w USA już wiosną 2020 roku.
Gryporona w Katalonii
Pierwsze przypadki gryporony miały zostać także potwierdzone przez władze medyczne w Hiszpanii. Nie jest znana dokładna ilość osób, które ta podwójna infekcja dotknęła – wiadomo natomiast, że chodzi o pacjentów z regionu Katalonia.
Tamtejsze władze sanitarne doniosły w poniedziałek rano, że ilość potwierdzonych przypadków flurony utrzymuje się na „niskim poziomie”.
– Przypadki te nie są ciężkie i nie wymagają szczególnych działań medycznych – mówiła Gemma Craywinckel z katalońskich służb sanitarnych, o czym czytamy na portalu tvn24.pl.
Co na to eksperci
Doktor Karolina Krupa-Kotara z Katedry Epidemiologii i Biostatystyki Wydziału Zdrowia Publicznego w Bytomiu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach podkreśla, o czym czytamy dalej na portalu tvn24.pl, że „podobnych przypadków jest zapewne więcej, nie zostały jednak dotychczas zdiagnozowane”. Jak akcentuje, liczba takich jednoczesnych zakażeń będzie natomiast rosła.
Dr Krupa-Kotara wskazuje również, że zarówno COVID-19, jak i grypa, powodują podobne symptomy, atakując górne drogi oddechowe i przyczyniając się w ten sposób do kłopotów z oddychaniem. Tymczasem jedyny wiarygodny sposób, by je rozróżnić, to testy diagnostyczne.
– Warto zatem znać wszystkie ewentualne symptomy zakażenia nową mutacją koronawirusa, aby w sytuacji, gdy czujemy, że mogliśmy się nim zakazić, zgłosić się do lekarza POZ, który skieruje nas na test diagnostyczny, aby móc się izolować od kontaktów z ludźmi do czasu poznania wyniku – mówi ekspertka.
W naszym kraju, największe obawy dotyczą obecnie nowego wariantu Omikron. Dr Krupa-Kotara zaznacza jednak:
– Coraz powszechniej występuje w Europie, ale na tym obszarze wciąż dominującym wariantem jest delta. To budzi kolejne obawy badaczy: kiedy dwa warianty uznane przez WHO za najgroźniejsze spotkały się na jednym obszarze.
AM/tvn24.pl










