REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 4 stycznia 2022, 13:46

„Gryporona”, czyli pierwsze przypadki jednoczesnego zakażenia grypą i koronawirusem

Określenie “gryporona” (po ang. flurona) dotyczy przypadków jednoczesnego zakażenia grypą oraz koronawirusem. Takie podwójne zakażenie potwierdzono po raz pierwszy w Izraelu oraz Hiszpanii.

Osoby chore lub przeziębione powinny stosować samoizolację przez co najmniej 3-5 dni (fot. Shutterstock)
W Izraelu, gryporonę wykryto u kobiety, która nie poddała się wcześniej szczepieniom przeciwko COVID-19 ani grypie (fot. Shutterstock).

W Izraelu, gryporonę wykryto u kobiety, która nie poddała się wcześniej szczepieniom przeciwko COVID-19 ani grypie. Niedawno, miała ona urodzić dziecko, a obecnie jej stan jest dobry – ze względu na brak poważniejszych symptomów, jeszcze w tym tygodniu zostanie wypisana do domu.

REKLAMA

Według części mediów, miał to być pierwszy przypadek takiego podwójnego zakażenia na świecie.„Times of Israel” donosi jednak, że o podobnych przypadkach, mówiło się w USA już wiosną 2020 roku.

Gryporona w Katalonii

Pierwsze przypadki gryporony miały  zostać także potwierdzone przez władze medyczne w Hiszpanii. Nie jest znana dokładna ilość osób, które ta podwójna infekcja dotknęła – wiadomo natomiast, że chodzi o pacjentów z regionu Katalonia.

Tamtejsze władze sanitarne doniosły w poniedziałek rano, że ilość potwierdzonych przypadków flurony utrzymuje się na „niskim poziomie”.

– Przypadki te nie są ciężkie i nie wymagają szczególnych działań medycznych – mówiła Gemma Craywinckel z katalońskich służb sanitarnych, o czym czytamy na portalu tvn24.pl.

Co na to eksperci

Doktor Karolina Krupa-Kotara z Katedry Epidemiologii i Biostatystyki Wydziału Zdrowia Publicznego w Bytomiu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach podkreśla, o czym czytamy dalej na portalu tvn24.pl, że „podobnych przypadków jest zapewne więcej, nie zostały jednak dotychczas zdiagnozowane”. Jak akcentuje, liczba takich jednoczesnych zakażeń będzie natomiast rosła.

REKLAMA
REKLAMA

Dr Krupa-Kotara wskazuje również, że zarówno COVID-19, jak i grypa, powodują podobne symptomy, atakując górne drogi oddechowe i przyczyniając się w ten sposób do kłopotów z oddychaniem. Tymczasem jedyny wiarygodny sposób, by je rozróżnić, to testy diagnostyczne.

– Warto zatem znać wszystkie ewentualne symptomy zakażenia nową mutacją koronawirusa, aby w sytuacji, gdy czujemy, że mogliśmy się nim zakazić, zgłosić się do lekarza POZ, który skieruje nas na test diagnostyczny, aby móc się izolować od kontaktów z ludźmi do czasu poznania wyniku – mówi ekspertka.

W naszym kraju, największe obawy dotyczą obecnie nowego wariantu Omikron. Dr Krupa-Kotara zaznacza jednak:

– Coraz powszechniej występuje w Europie, ale na tym obszarze wciąż dominującym wariantem jest delta. To budzi kolejne obawy badaczy: kiedy dwa warianty uznane przez WHO za najgroźniejsze spotkały się na jednym obszarze.

AM/tvn24.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA