Konflikt pleszewskich aptekarzy z tamtejszą radą powiatu przybiera na sile. Zgodnie z nowym harmonogramem dyżurów, uchwalonym przez Radę Powiatu, apteki w Pleszewie powinny być otwarte do godziny 24:00. Tymczasem aptekarze pracują jak do tej pory, tylko do 22:00. Wezwali również Radę do „usunięcie interesu prawnego powstałego wskutek podjęcia uchwały w sprawie ustalenia godzin pracy aptek. Tłumaczą, że naruszone zostało ich konstytucyjne prawo do własności, prawo do prowadzenia działalności gospodarczej i bezpiecznych warunków pracy.
Radni po zapoznaniu się z opinią rady prawnego jednogłośnie uznali prośbę farmaceutów za nieuzasadnioną. Zapewnili też, że będą uważniej przyglądać się pracy aptek. Ich zdaniem praca aptek do godziny 24:00 to kompromis. – Za rok również podejmiemy decyzję dla dobra mieszkańców i wówczas może się okazać, że apteki będą całodobowe – tłumaczył radny Zbigniew Serbiak na Komisji Zdrowia. Nie on jeden uważa, że apteki w Pleszewie powinny być dostępne całą dobę. Podobnego zdania jest wicestarosta Eugeniusz Małecki.
Właściciele aptek wystosowali pismo do lokalnych mediów, w odpowiedzi na publikacje prasowe stawiające ich w niekorzystnym świetle. Piszą w nim między innymi, że dopóki radni nie wtrącali się w pracę farmaceutów, apteki bez wynagrodzenia dyżurowały do godz. 22:00. „Tylko i wyłącznie bezrefleksyjnemu oraz aroganckiemu zachowaniu niektórych radnych Komisji Zdrowia, mieszkańcy powiatu zawdzięczają brak dyżurów”. Farmaceuci uważają, że starostwo wprowadza w błąd pleszewian, twierdząc jakoby apteki pełniły dyżury do 24:00. – Każda apteka sama sobie określa godziny pracy. Nic o nas bez nas – piszą w liście.
Źródło: Gazeta Pleszewska










