REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 18 marca 2022, 18:18

„Płyn Lugola” w tabletkach? Skandaliczna oferta firmy produkującej suplementy diety…

Jedna z firm farmaceutycznych postanowiła wykorzystać strach Polaków przed zagrożeniem nuklearnym, by zwiększyć sprzedaż swojego suplementu diety. Do aptek trafiła oferta, która z miejsca wywołała oburzenie farmaceutów.

Zdjęcie oferty opublikowanej przez farmaceutę w mediach społecznościowych (fot. Twitter/Maciej Birecki)

„Nowość!! ‚Płyn Lugola’ w tabletkach” – tak zatytułowaną ofertę skierowała do aptek firma Uniphar. Dotyczy ona preparatu „Jod” w dawce 150 mcg pakowanego po 30 tabletek. Producent wprost rekomenduje go „w sytuacji zagrożenia skażeniem środowiska radioaktywnym jodem” – w nawiasie dodając „do czego cały Świat ma nadzieję, że nie dojdzie”.

REKLAMA

Zdjęcie oferty, którą dostał na aptecznego maila, opublikował w mediach społecznościowych mgr farm. Maciej Birecki. Błyskawicznie w odpowiedzi na nie pojawiły się głosy oburzenia farmaceutów. Zwracają oni uwagę, że wykorzystywanie strachu przed nuklearnym zagrożeniem, do zwiększenia sprzedaży preparatu, jest nieetyczne. To zresztą nie jedyny problem z ofertą firmy…

Absurdalne dawkowanie i skład

Uwagę farmaceutów przykuło absurdalne dawkowanie i skład preparatu. Znalazły się bowiem w nim takie składniki, jak chlorek sodu, laktoza, skrobia modyfikowana, kroskarmeloza sodowa i jodan sodu. W „ofercie” można z kolei przeczytać, że w sytuacji zagrożenia skażeniem środowiska radioaktywnym jodem należałoby przyjąć 1500 mcg jodu, co w przypadku reklamowanego preparatu oznaczałoby 10 tabletek. Tyle, że to nieprawda…



– To dawkowanie podane przy skażeniu radioaktywnym to bzdura. Chlorek sodu i jodan potasu brzmią trochę jak… skład soli kuchennej jodowanej. Przy czym 150 mcg jodu znajduje się w około 6,5 g soli – komentuje mgr farm. Olga Sierpniowska.



Inny farmaceuta Tomasz Dziedzic zwraca na Twitterze uwagę, że 1500 mcg to 1,5 mg, podczas gdy wg wojewódzkich planów dystrybucji dawka dla noworodków to 12,5 mg.

REKLAMA
REKLAMA

– Jeśli jest to robione z soli jodowanej to próba zażycia dawki przewidzianej planem skończy się śmiercią z nadmiaru NaCl – ostrzega Dziedzic.

Suplement diety udaje lek?

Co ciekawe wiele wskazuje na to, że preparat został „wymyślony” przez firmę w związku z wzmożonym zainteresowaniem Płynem Lugola w ostatnich trzech tygodniach z powodu wojny na Ukrainie. Dowodem tego jest informacja z rejestru suplementów diety prowadzonego przez Głównego Inspektora Sanitarnego wynika, że zgłoszenie w sprawie jego wprowadzenia do obrotu wpłynęło dopiero 16 marca 2022 r.



Osobną – również oburzającą kwestią – jest zresztą to, że kontrowersyjny preparat to właśnie suplement diety. Reklamowanie go jako „Płyn Lugola” w tabletkach, oznacza bowiem prezentowanie suplementu diety poprzez sugerowanie jego działania leczniczego (płyn lugola to produkt leczniczy). Innymi słowy jest to wprowadzanie konsumenta (klienta) w błąd. Suplementy nie podlegają bowiem takiej samej kontroli jakościowej, jak leki – ich skład wcale nie musi być zgodny z opisanym opakowaniu.

Wcześniej była lewoskrętna witamina C

Jak się okazuje, to nie pierwszy przypadek wykorzystywania przez firmę Uniphar kontrowersyjnego i nieracjonalnego popytu na rynku aptecznym. Jeszcze kilka lat temu producent ten wprowadził na rynek „lewoskrętną witaminę C”, wykorzystując i utrwalając mit krążący wśród pacjentów, podsycany przez promotorów medycyny alternatywnej (czytaj również: Witaminowe nieporozumienie).

Oczywiście z chemicznego punktu widzenia lewoskrętna witamina C nigdy nie istniała, co nie przeszkadzało jednak firmie Uniphar sprzedawać jej w aptekach. Dopiero po licznych publikacjach prasowych i wypowiedziach ekspertów, producent zmienił nazwę swojego preparatu na „lewostronna witamina C”.

Jod, Płyn Lugola i promieniotwórczość

W Polsce od wielu lat można zaobserwować zwiększone zainteresowanie Płynem Lugola, w obliczu nukleranego zagrożenia. To efekt jego podawania dzieciom po katastrofie elektrowni atomowej w Czarnobylu w 1986 roku. Celem takiego działania było wysycenie tarczycy, aby nie wchłaniała ona promieniotwórczego izotopu jodu. Obecnie Państwowa Agencja Atomistyki w sytuacji braku zagrożenia radiacyjnego, odradza spożycie płynu Lugola oraz innych preparatów ze stabilnym jodem.

– Przyjmowanie preparatów ze stabilnym jodem ma za zadanie ograniczenie przyswajania w tarczycy izotopów promieniotwórczych jodu, co może wystąpić jedynie w przypadku ich uwolnienia do atmosfery. Obecnie nie odnotowujemy podwyższonych wskazań aparatury, która mierzy obecność izotopów promieniotwórczych w powietrzu. Nie ma też informacji o jakimkolwiek uwolnieniu substancji radioaktywnych poza granicami kraju. Państwowa Agencja Atomistyki zwraca uwagę, iż samodzielne przyjmowanie preparatów ze stabilnym jodem może być szkodliwe dla zdrowia – można przeczytać w komunikacie PAA.

Jednocześnie nie ma też potrzeby kupowania samodzielnie preparatów jodu, bo w Polsce przygotowane są odpowiednie rezerwy tabletek jodku potasu (zawierające jod w ilościach miligramowych, np. a 100 mg), które zostaną udostępnione, w razie zagrożenia (czytaj również: Kiedy prewencyjne przyjmowanie jodu jest uzasadnione?).

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA