Film Jurija Dudzia “HIV-epidemia, o której się nie mówi” znalazł się na platformie Youtube 11 lutego i do wieczora 17 lutego zanotował około 13 mln wejść. Pod koniec miesiąca ich ilość jeszcze wzrosła i wyniosła aż 16 mln. Specjalny pokaz obrazu, który wiceminister zdrowia określił jako „pożyteczny”, odbył się w Dumie Państwowej. Film Dudzia obejrzano także na Kremlu.
W filmie wypowiadają się eksperci, tacy jak Wadim Pokrowski, szef centralnego centrum do walki z AIDS i Anton Krasowski, dziennikarz i dyrektor fundacji na rzecz walki z HIV/AIDS, ale także osoby zarażone i ich bliscy. Swoje doświadczenia z chorobą opisują dwie pary oraz przebywająca w hospicjum Katia. W filmie znajdziemy też informacje dotyczące tego, jak dochodzi do zakażenia, i gdzie szukać pomocy w przypadku zachorowania (czytaj też: Światowy Dzień AIDS 2019).
Według powtarzanych w filmie wielokrotnie danych, w Rosji żyje ponad 1 mln osób zakażonych wirusem HIV. Tylko w roku 2018 zmarło z tego powodu aż 37 tysięcy ludzi, a więc średnio około stu osób dziennie. Grupą najbardziej narażoną jest natomiast młodzież. Obraz Dudzia wywołał żywą reakcję – jak mówią statystyki, liczba zapytań o HIV w wyszukiwarce Google miała w Rosji wzrosnąć aż 14 razy.
Rosjanie masowo ruszyli też do aptek. W dniach 11-13 lutego apteki internetowe odnotowały boom zamówień na testy na HIV, w niektórych aptekach wykupiono je całkowicie. Jak podaje dziennik “Wiedomosti”, gwałtownie zwiększyła się też liczba osób zgłaszających się na testy do ośrodków profilaktyki – jak do ośrodka w Petersburgu, do którego, po opublikowaniu filmu, zwraca się dziennie nawet dwukrotnie więcej osób niż dotychczas. Na testy zgłaszało się w pierwszych dniach po publikacji filmu średnio 140 osób dziennie, podczas gdy zwykle jest to około 70.
Jurij Dudź to 33-letni dziennikarz internetowy, który zdobył rozgłos za sprawą publikowanych na platformie YouTube wywiadów, a także filmów, w których wybiera trudne dla Rosji tematy.










