Główny Inspektor Farmaceutyczny w komunikacie z 28 kwietnia ostrzega przed nabywaniem środków odkażających przez internet. Coraz częściej okazuje się, że są one sfałszowane (czytaj również: Uwaga na środki odkażające z internetu. Mogą być sfałszowane!). Prawdopodobnie taka sytuacja wydarzyła się też w Wojewódzkim Szpitalu Zakaźnym w Łodzi, zagrażając jego pracowników. Darczyńca przekazał tam kilkaset litrów płynu odkażającego zakupionego przez internet.
– Gdy do nas dotarł, osoby, które mają z nim styczność na co dzień, natychmiast zauważyły, że coś jest nie tak – mówi TVP3 Łódź Krzysztof Zarychta, dyrektor szpitala im. Biegańskiego w Łodzi.
Szpital poinformował o swoich podejrzeniach producenta preparatu. Jego przedstawiciele przyznają, że to nie pierwsza próba podrobienia ich produktu. Póki co firma poprosiła, by pracownicy szpitala nie korzystali z preparatu, dopóki nie zostanie zbadane jego pochodzenie. Jeśli dochodzenie potwierdzi, że produkty są fałszywe, powiadomiony zostanie Główny Inspektor Farmaceutyczny (czytaj również: Apteki dostały od Ministerstwa płyn odkażający. Będzie go więcej?).
– Sprawę wyjaśnia prokuratura w Krakowie, bo tam swoją siedzibę ma firma, której produkt podrobiono. Skład mieszanki umieszczonej przez oszustów w pojemnikach nie jest znany. Nie wiadomo też ile osób zachęconych niską ceną zamówiło płyn. Korzystanie z niego jest w obecnej sytuacji zagrożeniem zdrowia – opisuje sprawę TVP3 Łódź.
Sprawdź także:
Zdaniem prokuratury w tym przypadku można mówić o przestępstwie oszustwa. Jest to czyn zagrożony karą pozbawienia wolności do lat ośmiu. W określonych sytuacjach można także rozważać kwestie narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Źródło: ŁW/TVP3 Łódź










