Farmaceuci i technicy farmaceutyczni wystosowali do Ministerstwa Zdrowia petycję w sprawie poprawy bezpieczeństwa opakowań leków. Zwracają uwagę na podobieństwo opakowań różnych produktów leczniczych wynikające z ich „jednolitości wizualnej” (czytaj więcej: [b][url=http://farmacja.net/petycja-w-sprawie-poprawy-bezpieczenstwa-opakowan-lekow]Petycja w sprawie poprawy bezpieczeństwa opakowań leków[/url][/b]).
– W przypadku leków gotowych, wydawanych z przepisu lekarza, niejednokrotnie można spotkać się z szatą graficzną opakowań, która utrudnia przy pierwszym kontakcie ich rozróżnienie. Często posiadają one taki sam kształt, rozmiar, układ treści, motywy graficzne i kolory. Różnią się jedynie nazwą własną, choć i ta potrafi być bardzo zbliżona do nazwy innego leku (np. Bicosard i Bisacodyl) – piszą farmaceuci.
Aptekarze skarżą się, że przypadki bardzo podobnych opakowań różnych leków można mnożyć.
– Szata graficzna opakowań leków jest najczęściej bardzo jednolita, szczególnie w przypadku tego samego producenta – przyznaje w rozmowie z money.pl warszawska farmaceutka. – To stwarza problemy. Także dla młodych aptekarzy.
Jak tłumaczy money.pl Michał Komar, radca prawny w kancelarii prawnej D. Dobkowski (stowarzyszonej z KPMG w Polsce), zarówno opakowania leków, jak i dołączane do nich ulotki dla pacjentów, przed dopuszczeniem do obrotu podlegają dokładnej ocenie Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych.
– W procedurze tej przeprowadza się m.in. badanie czytelności samej ulotki. Przepisy określają również dane, jakie niezbędnie muszą znaleźć się na opakowania leku i w ulotce, a także parametry techniczne, np. wielkość liter, kolor druku, a nawet gramaturę papieru. Od kilku już lat istnieje obowiązek umieszczania na opakowaniu nazwy leku (oraz jego postaci i mocy) w systemie Braille’a – mówi Michał Komar.
Prezes URPL – dopuszczając określony lek do sprzedaży – zatwierdza też wzór jego opakowania oraz ulotki dla pacjenta. Jak jednak podkreśla mec. Komar, sama ocena wzoru oznakowania leku nie odnosi się do wzorów opakowań leków już obecnych na rynku.
– Przepisy wymagają jedynie, aby dane umieszczane na opakowaniach leków były czytelne, zrozumiałe i nieusuwalne. Nie rozstrzygają natomiast o tym, czy dane opakowanie może być podobne do opakowania leku już zarejestrowanego, czy powinno się od niego różnić – mówi prawnik.
Stąd powszechne na rynku rozwiązania, w których leki produkowane przez dana firmę mają opakowania znacząco do siebie zbliżone.
– Niekiedy może rodzić to ryzyko pomyłki zarówno przy w wydawaniu leków z apteki, jak i przy ich przyjmowaniu przez pacjentów – przyznaje Michał Komar.
Przepisy dopuszczają umieszczanie na opakowania leków symboli i piktogramów, które podają w przystępniejszej formie niektóre wymagane przepisami informacje. Mogą to być np. symbole wskazujące na miejsce zastosowania leku (oko, ucho, nos), czy też wskazujące na zakaz prowadzenia samochodu po zażyciu leku.
– Pozytywnie ocenić należy również starania części firm farmaceutycznych, które już teraz umieszczają na opakowaniach specjalne okienka komunikacyjne, dające możliwość określenia sposobu dawkowania leku – zauważa Michał Komar.
Więcej na ten temat pisze [b][url=https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/leki-opakowania-farmacja-apel-apteki,121,0,2394233.html]Money.pl[/url][/b].
Źródło: money.pl
[url=http://farmacja.net/petycja-w-sprawie-poprawy-bezpieczenstwa-opakowan-lekow][img]http://farmacja.net/files/petycja2a.png[/img][/url]










