REKLAMA
pon. 25 marca 2019, 08:17

Policjanci pojechali do pobicia, a odkryli nielegalną aptekę…

Warszawscy policjanci zostali wezwani w piątek w związku z pobiciem kobiety, do którego miało dojść w jednym z mieszkań na Mokotowie. Na miejscu okazało się, że 32-letni mężczyzna uderzył swoją matkę. W mieszkaniu policjanci natknęli się na narkotyki i dziesiątki opakowań leków psychotropowych…

Podczas przeszukania znaleźli i zabezpieczyli 267 tabletek clonazepamu, 60 tabletek xanaxu oraz kilkadziesiąt pudełek z różnego rodzaju lekarstwami (fot. mokotow.policja.waw.pl)
Podczas przeszukania znaleźli i zabezpieczyli 267 tabletek clonazepamu, 60 tabletek xanaxu oraz kilkadziesiąt pudełek z różnego rodzaju lekarstwami (fot. mokotow.policja.waw.pl)

Na wniosek policjantów i prokuratora mokotowski sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci 3-miesięcznego aresztu wobec 32-latka. Jest podejrzany o posiadanie znacznej ilości środków psychoaktywnych oraz nielegalny handel produktami farmaceutycznymi.

W piątek kilka minut przed godziną 15:00 mokotowskich wywiadowców wezwano do jednego z mieszkań. Miało w nim dojść do pobicia kobiety. Kiedy funkcjonariusze zapukali do drzwi, 63-latka powiedziała im, że jej 32-letni syn, który jest w mieszkaniu, pokłócił się z nią i uderzył ją w głowę. Kobieta poinformowała ich, że nie doznała żadnych obrażeń, nie potrzebuje opieki medycznej i nie będzie składała zawiadomienia. Chciała jednak, aby syn wyszedł z mieszkania.

W trakcie wyjmowania dowodu osobistego i przekazywania go mundurowym Wojciechowi K. wypadło zawiniątko suszem i listek tabletek. Okazało się, że to marihuana i leki psychotropowe. W związku z powyższym policjanci postanowili sprawdzić, czy mężczyzna posiada więcej zabronionego towaru. Podczas przeszukania znaleźli i zabezpieczyli 267 tabletek clonazepamu, 60 tabletek xanaxu oraz kilkadziesiąt pudełek z różnego rodzaju lekarstwami.

W czasie czynności  policyjnych na telefon mężczyzny przychodziły wiadomości, z których jednoznacznie wynikało, że handluje on tymi środkami.

fot. mokotow.policja.waw.pl
fot. mokotow.policja.waw.pl
fot. mokotow.policja.waw.pl
fot. mokotow.policja.waw.pl

Mężczyznę zatrzymano i trafił do policyjnego aresztu. Zebrane w sprawie dowody pozwoliły na przedstawienie mu zarzutów posiadania znacznej ilości środków psychoaktywnych oraz produktów leczniczych, które dodatkowo wprowadzał do obrotu. Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt. Teraz grozi mu kara do 10 lat więzienia.

Źródło: ŁW/mokotow.policja.waw.pl

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

2 komentarze Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Pewnie odwiedził kilku specjalistów od każdego recepta😜.
Niektórzy emeryci też mają taka aptekę w domu :)