– Potrzeba zmiany dojrzewała powoli. Polpharma jako lider rynku w Polsce stara się być zawsze blisko farmaceutów, słuchać płynących z aptek opinii – pisze Monika Jasłowska, dyrektor ds. zarządzania markami Grupy Polpharma. – Przekazywane przez samych zainteresowanych informacje o konieczności modyfikacji opakowań leków na receptę Grupy Polpharma dochodziły z różnych stron. Dlatego firma postanowiła zająć się tą kwestią w sposób całościowy i systematyczny. Rozpoczął się proces, którego efekty już wkrótce będą widoczne w aptekach.
Jak zaznacza firma, opinia iż opakowania leków Grupy Polpharmy wymagają gruntownej zmiany, wyłaniała się stopniowo w trakcie spotkań i rozmów z farmaceutami. Wynikało z nich, że opakowania Polpharmy odbierane były jako, co prawda, profesjonalne, ale również jako jedne z najtrudniejszych do pracy.
– Problemem było właściwe rozróżnienie dawek, nieczytelne informacje na bokach niektórych opakowań. Leki Polpharmy tworzyły często czerwoną lub zielono-białą plamę w szufladach aptecznych i magazynkach – pisze Monika Jasłowska. – Pierwsze jasno sformułowane oczekiwania pojawiły się na warsztatach, na których farmaceuci wspólnie z pracownikami marketingu stworzyli projekt idealnego opakowania leku. Jasno wyrażone potrzeby stanowiły impuls do dalszego działania.
Totalna zmiana opakowań to wielkie wyzwanie nie tylko dla firmy, ale i dla aptek. Dla firmy to kosztowny i skomplikowany proces, który obejmuje także kwestie formalne i prawne. Dla aptek – konieczność nauczenia się nowych oznaczeń i – co chyba najtrudniejsze z punktu widzenia farmaceuty – poinformowanie pacjentów o nowych opakowaniach. Żeby dobrze przygotować się do działania na tak wielką skalę, firma zaczęła od badań.
I tu szybko okazało się, jak sprzeczne są oczekiwania farmaceutów i pacjentów. Czego oczekują pacjenci? Żeby nic się nie zmieniło. „Uważam, że obecne opakowania są ładne i czytelne”. „Po co oni w ogóle to zmieniają?” – mówili pacjenci. Tymczasem farmaceuci jasno komunikowali, że „firma ma mnóstwo leków, gdzie są takie same opakowania, to jest tragedia”, „Chyba nie ma takiego farmaceuty, który nie bałby się pomyłki”.
– Ryzyko pomylenia leku czy dawki to poważny problem także dla pacjenta i dodatkowy stres dla farmaceuty. Zmiana była więc nieuchronna – pisze Monika Jasłowska i dodaje, że badania, przeprowadzane w całej Polsce, pomogły przygotować się do określenia, jak idealne opakowania powinny wyglądać. Co jest ważne z punktu widzenia wszystkich zainteresowanych i co sprawdzi się a co na pewno „nie zagra”.
Bogata o tę wiedzę firma, ogłosiła konkurs na opracowanie nowego, spójnego i funkcjonalnego systemu opakowań. Siedem polskich i międzynarodowych agencji zgłosiło ponad pięćdziesiąt projektów. Z tych licznych ofert wybrano jedenaście, które zostały poddane surowej ocenie zarówno wewnątrz firmy, jak i ocenie samych farmaceutów. Dzięki nim wyłoniono pięć projektów, które zostały poddane dalszym badaniom, tzw. etnograficznym, czyli w środowisku naturalnym. Gdzie ono jest? Oczywiście w aptekach.
– Badacze udali się więc do aptek z przygotowanymi opakowaniami leków w nowych wzorach. Apteki szpitalne, sieciowe czy nieduże apteki osiedlowe – wszystkie typy były wzięte pod uwagę. Cztery miasta, po trzy apteki w każdym z nich. W każdej aptece badacze skrzętnie zapisywali wszystko, co działo się z „lekiem” od momentu dostawy po wydanie go pacjentowi – opisuje cały proces Monika Jasłowska, dyrektor ds. zarządzania markami Grupy Polpharma. – Bywało tak, że atrakcyjne na pierwszy rzut oka opakowania okazywały się niepraktyczne – ginęły w mrocznym magazynie, nie były widoczne w wypchanych po brzegi szufladach, myliły się z innymi lekami. Inne, skromne na pierwszy rzut oka, w akcji okazywały się prawdziwymi gwiazdami. Ciężko pracujące opakowania leków przeszły w ten sposób test bojowy. Dzięki tym badaniom można było wprowadzić poprawki, zoptymalizować je i wreszcie wybrać trzy najlepsze projekty. Poprawki, zmiany, kolejne poprawki i ulepszenia – aż wreszcie z trzech opakowań został wyłoniony zwycięzca.
Zmiana opakowań leków Rx w Grupie Polpharma weszła w fazę wdrażania. To ogromna praca wymagająca zaangażowania wielu osób. Jej efekty będą widoczne w aptekach już w I kwartale 2018 r., kiedy to w hurtowniach pojawią się pierwsze leki w nowych opakowaniach. Zmiana wymaga czasu, nie wszystkie opakowania zmienią się w tym samym momencie. Proces w Polsce zakończy się w lutym 2019 r. Nowe opakowania będą spójne we wszystkich spółkach Grupy Polpharma – Polpharmie, Medanie, Polfie Warszawa i Santo (w Kazachstanie), co znacznie ułatwi ich identyfikację.
– Polpharma to firma o zasięgu światowym. Stopniowo zmiana opakowań będzie wdrażana na pozostałych kilkunastu rynkach. Cały proces zmiany opakowań rozpoczął się półtora roku temu i potrwa przez najbliższe kilka lat. To wielkie przedsięwzięcie, ale trud warty jest podjęcia, bo jego efekty ułatwią komunikację, uproszczą pracę farmaceutom i pomogą także pacjentom – podsumowuje Monika Jasłowska, w najnowszym wydaniu magazynu Farmacja Praktyczna.
Źródło: Farmacja Praktyczna










