Polska fabryka leków z osocza – czy to możliwe?

7 grudnia 2018 10:10

Obecnie Polska jako jeden z nielicznych krajów w Europie nie ma własnej fabryki frakcjonującej osocze na produkty krwiopochodne. W związku z tym trzeba je sprowadzać zza granicy a to duże ryzyko i koszty. Czy MZ rozważy budowę fabryki osocza?

O niedociągnięciach w polskim systemie krwiodawstwa i krwiolecznictwa, w tym również w gospodarce osoczem, wypowiedziała się Najwyższa Izba Kontroli (fot. Shutterstock)

Nasz Dziennik donosi, że pomysł przetwarzania osocza w Polsce cały czas powraca. Wiceminister zdrowia Marcin Czech uważa, że wybudowanie fabryki będzie opłacalne, a przy tym zwiększy się bezpieczeństwo polskich pacjentów. Jednak Ministerstwo Zdrowia na razie prowadzi prace analityczne pod kątem opracowania rozwiązań prawnych i mechanizmów organizacyjnych zwiększających efektywność wykorzystania osocza pochodzącego od polskich dawców.

Osocze to pozbawiona elementów morfotycznych płynna część krwi stosowana jako samodzielny produkt leczniczy (osocze terapeutyczne) bądź surowiec do otrzymywania leków. Osocze zawiera setki białek, które pełnią ważne role w procesach fizjologicznych. Podstawowe białka do produkcji leków wykorzystywane w procesie frakcjonowania osocza to albumina (stosowana w chorobach nowotworowych i przy dużych urazach) oraz immunoglobuliny, a więc mieszanina kilku tysięcy różnych przeciwciał, podawanych w stanach niedoboru odporności oraz w chorobach z autoagresji.

Hematolodzy z Poznania donoszą, że ciągle brakuje immunoglobulin i albuminy, a są to bardzo drogie preparaty. Dodają, że w tej chwili Polska sprzedaje nadwyżki osocza, a oddzielnie kupuje produkty krwiopochodne od importerów. Inne produkty uzyskiwane z osocza to czynniki krzepnięcia. Resort zdrowia informuje, że zabezpieczenie pacjentów w te preparaty zapewnione jest w drodze nabywania ich od zagranicznych wytwórców. Jednak to duże ryzyko dla chorych na hemofilię. Jak mówi dla Naszego Dziennika prof. dr hab. med. Wiesław Wiktor Jędrzejczak, hematolog, Polska nie może być całkowicie zależna od importu, jeśli chodzi o tego typu leki newralgiczne.

O niedociągnięciach w polskim systemie krwiodawstwa i krwiolecznictwa, w tym również w gospodarce osoczem, wypowiedziała się Najwyższa Izba Kontroli. W raporcie z 2015 r. NIK stwierdziła, że w Polsce brakuje systemowego rozwiązania zagospodarowywania nadwyżek osocza. W efekcie trzeba ponosić koszty jego magazynowania i przechowywania. Poza tym a długotrwale przechowywane osocze stopniowo traci na wartości – jego przydatność do celów leczniczych wynosi trzy lata.

Źródło: IK/naszdziennik.pl

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

42 kandydatów na prezesa KOWAL-a 42 kandydatów na prezesa KOWAL-a

Do końca października w krajowa agenda NMVO (National Medicines Verification Organization) chce wyło...

Pacjenci z chorobami rzadkimi mają ograniczony dostęp do leków Pacjenci z chorobami rzadkimi mają ograniczony dostęp do leków

Na choroby rzadkie, w tym choroby krwi i układu krwiotwórczego, cierpi blisko 3 mln Polaków. Niestet...

Twórcy fobii Twórcy fobii

Przemysł farmaceutyczny osiągnął mistrzostwo w manipulowaniu informacjami ze świata nauki i wykorzys...