Premier Morawiecki akcentował podczas konferencji prasowej, która odbyła się w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu, że podczas wczorajszego spotkania Rady Europejskiej, kwestia epidemii oraz szczepionek miały priorytetowe znaczenie. Jak dodał premier, o COVID-19 i szczepieniach dyskutowano także na wieczornym spotkaniu z prezydentem USA, Joe Bidenem.
– Polska przynagla Komisję Europejską, aby do nas tutaj przybyło jak najwięcej dawek (szczepionek), ponieważ szpital taki jak ten, jednostki takie, jak te w całej Polsce, rozsiane, jest ich bardzo wiele. Łącznie wszystkich punktów szczepień jest ponad 6,5 tys. – komentował Morawiecki. – Mówią mi, że gdybyśmy mieli tylko dawki, to możemy szczepić pięć razy więcej osób niż dzisiaj. I w ciągu miesiąca, dwóch zaszczepić wystarczającą część populacji, żeby osiągnąć odporność zbiorową.
I, jak zaznaczał szef rządu, „do tego dążymy”. Premier miał także wyrazić nadzieję, że w ciągu 5-8 tyg., uda się już osiągnąć bardzo wysoki poziom – a to ze względu na to, jak podkreślał Morawiecki, że „w ciągu najbliższych pięciu tygodni dojedzie do nas około 7 mln, a może nawet trochę więcej, szczepionek” (czytaj również: Komisja Europejska jeszcze w marcu zaoferuje dodatkowe cztery miliony dawek szczepionki BioNTech-Pfizer).
Premier zaznaczał także szczególny moment, w jakim znalazła się Polska.
– Jesteśmy dzisiaj w trakcie bardzo krytycznej fazy walki z COVID-19. Fazy, którą możemy przezwyciężyć przede wszystkim dzięki szczepionkom, dzięki szczepieniom, dzięki dobrej organizacji procesu szczepień, ale także dzięki dostępnym dawkom, dostępnym szczepionkom. Taką bardzo dobrą, mogę powiedzieć znakomitą organizację procesu szczepień mogłem dzisiaj, tutaj zaobserwować – mówił szef rządu, chwaląc Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu, w którym dziennie szczepi się 2,5 tys. osób, zaś możliwości szczepienia wynoszą nawet ponad 20 tys.










