O sprawie pisze 'Rzeczpospolita”. Klienci kupują m.in. sterydy, środki na potencję, a nawet „leki” na nowotwory. Wiele z tych środków produkuje się w Polsce. W ubiegłym roku pod Bydgoszczą rozbito największą na świecie fabrykę podrabianych anabolików i środków na potencję. Zabezpieczony towar warty był ponad 20 milionów złotych. Kolejną tego typu placówkę zlikwidowano w kujawsko-pomorskim już w tym roku. W ręce funkcjonariuszy wpadły środki za ok. 9 mln zł.
Taki przykładów jest wiele, do tego dochodzi proceder przemycania nielegalnych leków na terytorium Polski.
– Szacunki mówią, że wartość rynku nielegalnych leków sięga ok. 100 mln zł rocznie. W legalnym obrocie znajduje się ok. 1–2 proc. podróbek – powiedział „Rzeczpospolitej” Paweł Trzciński, rzecznik Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego.
W rzeczywistości skala jest dużo większa: środki niewiadomego podchodzenia nabywane są głównie za pośrednictwem internetu. Wśród najczęściej fałszowanych są drogie leki np. na nowotwory. Wzięciem na czarnym rynku cieszą się również środki hormonalne czy wczesnoporonne.
Specjaliści podkreślają, że leki powinno kupować się wyłącznie w aptekach.
Źródło: Rzeczpospolita / epoznan.pl










