Jest to wynik odwróconego łańcucha dystrybucji.
Farmaceuci zamawiają dużą ilość preparatów, a potem wysyłają do hurtowni, jednak w rzeczywistości trafia to za granicę – wyjaśnia Barbara Jękot, szefowa krakowskiej Izby Aptekarskiej.
Aktualności
-
-
-
-
-
- REKLAMA
-
-
-
-
-
REKLAMA
REKLAMA










