Na ostatnim posiedzeniu sejmowej Komisji Nadzwyczajnej ds. deregulacji, która odbyła się 23 marca br., do projektu ustawy zostały wprowadzone cząstkowe poprawki. Komisja ostatecznie zdecydowała, że nie będzie wymogu, aby właścicielem apteki mogli być tylko farmaceuci. Na najbliższym posiedzeniu sejmu, w środę 5 kwietnia, odbędzie się sprawozdanie z prac Komisji.
Ustawa zakłada m.in., że nie będzie można otworzyć żadnej nowej placówki, jeżeli w danej gminie na 3 tys. lub mniej mieszkańców przypada już jedna apteka i jeżeli w promieniu kilometra od planowanej lokalizacji apteki znajduje się już inna. Ograniczy to powstawanie nowych aptek, a to oznacza mniej miejsc pracy. Zmiany zastopują również rozwój polskich sieci aptecznych, właściciele będą zmuszeni stopniowo zmniejszać zatrudnienie. Na wprowadzeniu ustawy, czyli ograniczeniu liczby aptek, zyskają głównie hurtownie farmaceutyczne, które będą mogły dyktować rynkowi swoje warunki cenowe.
Wymienione organizacje pracodawców zwróciły się z apelem do posłów o odrzucenie poselskiego projektu ustawy oraz by prace nad ustawą w pełni przejęło Ministerstwo Zdrowia w ramach „dużej” nowelizacji ustawy – Prawo farmaceutyczne. Poselski projekt ustawy w obecnej formie pozbawiony jest oceny skutków regulacji, a negatywne opinie na jej temat wyraziło wiele podmiotów i autorytetów (w tym: Ministerstwo Rozwoju, UOKiK, wicepremier, Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Jarosław Gowin, renomowane instytuty badawcze takie jak Fundacja Republikańska, Instytut Staszica, dział analiz PKO BP, organizacje pacjentów, liczni konstytucjonaliści.
Przedsiębiorcy zwracają między innymi uwagę, że planowanie inwestycji nie jest procesem finalizowanym z dnia na dzień. W przypadku galerii handlowych czy nowych budynków umowę na otwarcie apteki podpisuje się na etapie planowania inwestycji przez dewelopera. Ich zdaniem wielu polskich przedsiębiorców rozpoczęło już przygotowania do otworzenia apteki, a z powodów formalnych nie mogło złożyć wniosku do GIF o wydanie zezwolenia na prowadzenie apteki (takie zezwolenia wydaje WIF – przyp. red.). Jeżeli takiego zezwolenia nie otrzymają – bo zacznie obowiązywać nowe prawo – będą musieli liczyć się z karami i stratami finansowymi.
– Wielu podpisało długoterminowe umowy najmu z deweloperami galerii handlowych, które jeszcze nie zostały wybudowane – czytamy w liście. – Dane przedstawione przez pracodawców aptecznych wskazują, że każdy tego typu przypadek spowoduje straty rzędu milionów zł.
Przedsiębiorcy obawiają się, że w trakcie II czytania, poseł wnioskodawca (Waldemar Buda) – wykazujący w tym zakresie wyjątkową determinację – będzie dążył do wprowadzenia poprawki przywracającej zasadę 'apteka dla aptekarza’, którą znieśli posłowie z Komisji Nadzwyczajnej ds. deregulacji.
– Wówczas grono poszkodowanych prawem zwiększy się – piszą autorzy listu do posłów. – Ucierpią polscy przedsiębiorcy, umocni się natomiast wpływ dynastii aptekarskich, które zmonopolizują lokalne rynki. Nieograniczona władza decydowania o losie apteki spoczywać będzie w rękach samorządu aptekarskiego, który uzyska niespotykaną wśród innych samorządów pozycję i uprawnienia. Podkreślić należy – mając w pamięci tzw. strajk pieczątkowy – iż wiązać się to może z istotnym zagrożeniem dla polityki zdrowotnej i interesów samego Państwa („strajk pieczątkowy” był inicjatywą lekarzy, więc niezrozumiała jest ta konkluzja – przyp. red.).
Organizacje zrzeszające przedsiębiorców apelują do posłów o szczególną uwagę w trakcie debaty Sejmowej podczas II czytania i o głosowanie przeciwko przyjęciu tego projektu.
Źródło: ZPP










