– Wydaje mi się, że gdybym miał położyć na dwóch szalach ustawę, która byłaby moratorium na zakładanie nowych aptek oraz projekt poselski dotyczący tylko i wyłącznie nowozakładanych aptek, to zdecydowanie projekt moratorium byłby bardziej twardym narzędziem o znacznie poważniejszych konsekwencjach dla rynku aptecznego niż projekt poselski – mówił Łanda.
Podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia przypomniał, że w resorcie trwają prace nad dużą nowelizacją prawa farmaceutycznego.
– Prawo farmaceutyczne to jest duża ustawa. Nowelizacja będzie bardzo obszerna. Jeżeli ktoś poważnie podchodzi do konsultacji wewnętrznych, zewnętrznych, a następnie do prac w Sejmie i Senacie, tak aby przejrzeć każdy przepis dużej nowelizacji i wypracować dobre prawo, które będzie nam wszystkim służyć, to należy zauważyć, że tak obszernych regulacji nie da się wprowadzić w ciągu dwóch-trzech miesięcy. Będzie prawdopodobnie procedowane przez sześć, a może nawet dziewięć miesięcy – twierdził Krzysztof Łanda.
Przedstawiciel Ministerstwa Zdrowia ostrzegł, że jeżeli nie będzie żadnej ustawy zamrażającej status quo – czyli obecnej proporcji rynkowej między aptekami sieciowymi i indywidualnymi – to w trakcie procedowania nowelizacji przez tak wiele miesięcy, będzie dochodziło do różnego rodzaju dostosowań się rynku do przepisów, które jeszcze nie wejdą w życie. Zdaniem wiceministra będzie również dochodziło do bardzo wielu nieprawidłowości.
– Generalnie rzecz biorąc, poselski projekt ustawy wpisuje się w plany Ministerstwa Zdrowia – przyznał Łanda. – Projektowanie prawa farmaceutycznego opiera się o kilka założeń. Pierwsze założenie i obserwacja jest taka, że dzieje się bardzo źle, ponieważ ewolucja na rynku aptek przebiega w sposób spontaniczny. Obecnie obowiązujące przepisy nie działają. Postulaty, które są w stanowiskach UOKiK i Ministerstwa Rozwoju de facto pokazują, że co prawda są przepisy o ograniczeniu koncentracji aptek do jednego procenta, ale w praktyce – z różnych powodów – one są martwe i nie działają.
– Życzyłbym sobie, abyśmy w pierwszej kolejności mieli krótką ustawę, która pozwoli na spokojne procedowanie przez wiele miesięcy bez obserwacji negatywnych zjawisk na tym rynku. Moim zdaniem poselski projekt daje takie możliwości, a przy okazji jest znacznie łagodniejszym rozwiązaniem od moratorium. Zobaczymy jednak co życie pokaże.
Łanda przyznał też, że teoretycznie można było rozważać wprowadzenie moratorium, na wzór rozwiązania jakie zastosowane na Węgrzech.
– I koniec, żadne nowe apteki nie powstałyby do czasu uchwalenia nowelizacji prawa farmaceutycznego – kwituje Łanda. – Wydaje mi się, że poselski projekt ustawy jest bardziej miękki – bardziej przyjazny. Jeżeli nie spodoba się większości, trudno – rozumiem.
Źródło: sejm.gov.pl










